Przejdź do treści

Spisek na Patronite. Pomóż mi – i sobie

Krótko mówiąc: założyłem profil na Patronite i każdy, kto chce pomóc w rozwoju Spisku, może to wreszcie zrobić. O, tutaj:

Tomek Węcki na Patronite

Dlaczego tak? Bo największą blokadą jest dla mnie brak wolnego czasu i wolnych sił. Do tej pory nie miałem większego problemu ze zorganizowaniem gotówki, ale tak się składa, że jedyne, czym mogę handlować, to właśnie czasem i własną siłą (bo umiejętności nie ubywa; po wykonanej robocie zostają ze mną). Efekty widać bardzo wyraźnie w archiwum bloga – zdarzają się długie miesiące, w których nie mam kiedy pomyśleć nad nowymi wpisami.

Do niedawna sądziłem, że tak już musi być. Rok temu rzuciłem robotę, z którą związany byłem przez bodaj pięć lat. Długo jednak nie wytrzymałem i po jakimś czasie złapałem inny kontrakt. Kiedy się skończył, wziąłem kolejny. Tak bym to ciągnął, ale wiosna okazała się niespodziewanie przełomowa: zacząłem rysować, rzeźbić w drewnie, no i założyłem kanał na You Tube. I jeszcze mam energię na pisanie. Ba, te trzy aktywności wręcz wzmacniają moją kreatywność.

No i właśnie: skoro tak to działa, dlaczego mam na całego wracać do służby u Ważnych Szefów z Wielkiej Firmy? To nie będzie dobre dla mnie. To nie będzie dobre dla Was. Moja energia przynosi więcej pożytku, kiedy jest skierowana na Spisek – kiedy tworzę rzeczy dla Was.

Jeśli Spisek do czegoś Ci się przydał, jeśli chcesz, aby rozwijał się szybciej, śmielej i z większą fantazją – pomóż mi. Najniższy próg wsparcia to 10 złotych miesięcznie. Mniej niż kawa w Starbucksie. Tyle wystarczy, aby w internecie było więcej materiałów, które faktycznie chcesz poznać. 🙂

Co zyskujesz?

Cóż, ja dzięki wsparciu zyskam większą swobodę w dysponowaniu własnym czasem. Ale co dzięki temu trafi do Was?

Przede wszystkim, po uzbieraniu finansowego bufora, zacznę spisywać tematyczne broszury poświęcone konkretnym zagadnieniom – na przykład, temu, jak stworzyć postać, albo temu, jak poprawić swój styl. Każdy taki temat to materiał na kilkadziesiąt, najwyżej sto stron (nie zamierzam lać wody). Broszury, po skończeniu i korekcie, trafią jako e-book na maile patronów. Gdy uzbiera się ich kilka, kilkanaście, skomponuję z nich pełnoprawny poradnik, wydam na papierze – i wtedy będzie dostępny dla wszystkich.

Pomożesz więc stworzyć kompendium wiedzy pisarskiej, dostaniesz wczesny dostęp do efektów tej pracy, a na koniec wyślę Ci książkę papierową. Wszystko kosztem jednej kawy w miesiącu. 🙂

Drugi próg wsparcia – 20 złotych – też jest ciekawy. A przynajmniej nie słyszałem, żeby ktoś wyszedł w Polsce z taką propozycją. Otóż: każdemu patronowi z tego poziomu wyślę na swój koszt dowolną książkę, do której przyłożę rękę. Najprawdopodobniej będzie to coś mojego autorstwa. Ale jeśli zrobię tłumaczenie lub redakcję dla innych – taka książka też się kwalifikuje do wysyłki. Papierowe wydania trafią do Ciebie pocztą, e-book pójdzie na maila. Na książkach, które napisałem, oczywiście trzasnę autograf.

Od dawna planowałem też rozkręcenie małego wydawnictwa wokół Spisku, ale nigdy nie miałem czasu i siły, żeby się za to naprawdę poważnie zabrać. Jeśli wreszcie coś z tego wyjdzie – pozycje wydane przez Spisek też trafią do patronów za darmo.

Pierwsza książka, którą wyślę, to poradnik na temat przygotowania i planowania powieści. Nad czym warto pomyśleć, zanim zaczniesz pracę nad książką? Jakie elementy opowieści najlepiej ułożyć na początku? Co zrobić, żeby pisanie szło łatwiej, fabuła łatwo układała się w zgrabną całość, a opowieść była „o czymś”?

Poradnik ukaże się jeszcze w tym roku. Twój patronat pomoże w tym, żeby zadbać o jego jakość, skończyć go i wydać.

Kolejne dwa progi – 50 i 100 złotych – są przede wszystkim dla tych, którzy chcieliby poznać moją opinię na temat swojego dzieła, albo po prostu potrzebują indywidualnej pomocy. Często dostaję takie prośby, ale rzadko miałem czas i energię na to, aby faktycznie spełniać je w rozsądnym czasie. Ba, od początku istnienia Spisku zdążyłem przeczytać może 15%, może 20% wszystkich tekstów, które ktoś mi wysłał. Nie oszukujmy się: to potrafi być spory wysiłek. Właśnie dlatego prośby patronów z dwóch ostatnich progów zawsze będą miały pierwszeństwo.

Coś jeszcze?

Część środków na pewno pójdzie na rozwój kanału jutubowego. Jest parę rzeczy, których muszę się nauczyć, jeśli mam zrealizować wszystkie pomysły. W perspektywie – przyda się też lepsza kamera.

Mam również inne koncepcje, o których nie chcę mówić zbyt wcześnie. Już się wygadałem z wydawnictwem! Wierz mi jednak: cokolwiek z nich wyjdzie, skorzystasz na tym. Wolny czas potrzebny jest nawet do kreślenia planów na papierze, więc dzięki Twojemu wsparciu z pewnością wpadnę na niejeden nowy pomysł.

Nieoficjalnie (nie składam obietnic) powiem tak: kiedy miesięczna kwota patronatu dotrze w okolice 1500 złotych, na poważnie zacznę się zastanawiać, czy w ogóle nie rzucić wszystkich fuch. Mieszkam teraz w małym domku z ogródkiem i minimalna krajowa z łatwością wystarczyłaby na pokrycie kosztów życia rodziny ze stadem kotów. Dość niesamowite; przynajmniej dla mnie, bo większość dorosłego życia spędziłem w wielkim mieście. Niewiele więc trzeba, żebyście mnie mieli w całości dla siebie! 😀

I żeby rozwiać obawy: dodatkowa treść, którą dostaną patroni, będzie też dostępna dla pozostałych czytelników (choć nie tak wcześnie). Nawet – indywidualna pomoc. Jeśli chcesz mi zadać pytanie, ale nie stać Cię na subskrypcję za 100 złotych, wal śmiało w komentarzach, na maila lub na Facebooku. Na wiadomości od patronów zamierzam odpowiadać jak najprędzej, ale to nie znaczy, że inne będę celowo ignorować!

W ogóle – jeśli skusiła Cię któraś z nagród, to świetnie. Po to są. Ale celem całego przedsięwzięcia jest przede wszystkim rozwój Spisku, tak, aby był dostępny dla większej liczby osób, pomagał rozwiązać szerszą gamę problemów związanych z tworzeniem, bardziej dogłębnie, częściej. Wspierając mnie, wspierasz też innych, podobnych sobie ludzi.

Jeśli Cię nie stać na comiesięczne zobowiązanie – ej, rozumiem, są ważniejsze potrzeby. Nic na Spisku nie będzie blokowane. Jeśli uważasz, że moje przemądrzałe rady to strata czasu – spoko. Do niczego nie zmuszam. 🙂 Ale jeśli jesteś tu już któryś raz i częściej znajdujesz coś ciekawego, niż nie… Słuchaj, Spisek jest dla Ciebie i tylko zyskasz, jeśli z tego źródełka wypłynie więcej.

Zapraszam na mój profil na Patronite.

Aby zostać patronem, trzeba najpierw zarejestrować się w systemie. Płatności możliwe są za pomocą Pay Pal albo Tpay (czyli kartą lub przelewem). Trochę klikania na początek, ale później wszystko dzieje się samo.

3 komentarze do “Spisek na Patronite. Pomóż mi – i sobie”

    1. Podczas aktualizacji strony zrobiło wielkie pierdut i zwiesiło cały Spisek. To nie pierwszy raz zresztą; jeśli miałem problemy techniczne, na 99% były z powodu forum.

      No i tym razem stwierdziłem wreszcie, że są rzeczy ważne i ważniejsze.

  1. Panie Tomku, pomysł fajny i na czasie. Żyć z czegoś trzeba, a innym konkretna pomoc się przyda przy pisaniu powieści.
    Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej o możliwości wysyłania tekstów. Teraz jest za późno, bo kończę powieść przy pomocy kogoś innego. Nie narzekam, współpraca układa się doskonale, ale Spisek pomógł mi w chwilach zwątpienia. 20 zł? Całkiem prawdopodobne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *