Home Forum Poznajmy się Powiedz kilka słów o sobie

This topic contains 140 replies, has 115 voices, and was last updated by Psychopatka Psychopatka 2 months ago.

  • Author
    Posts
  • #454

    Anna Jaskółka
    Keymaster

    Cześć, ja zacznę :) Współtworzę Spisek pisarzy. W wolnych chwilach pochłaniam książki. Ulubieni autorzy? Gaiman, Diana Wynne Jones, Murakami. Uwielbiam też dobre, amerykańskie seriale. Moje teksty znajdziecie głównie w „Czytelni” i „Wideomanii”, ale i do „Poradnika pisania” czasem coś napiszę.

    No dobrze. To kto następny?

  • #458
    Tomasz Węcki
    Tomasz Węcki
    Keymaster

    Wychodzi na to, że teraz moja kolej. No więc: jestem drugim autorem bloga. Jestem też grafomanem. Ewidentnie – bo piszę codziennie, często po 12 godzin. I to nie dlatego, że jestem takim pracusiem, ani tym bardziej, że mam tyle mądrych rzeczy do powiedzenia. A już na pewno nie dlatego, że mi to tak dobrze wychodzi. Cóż, przynajmniej za (większą) część mojej pisaniny płacą…

    Na blogu najczęściej piszę do Poradnika pisania i do Żywotu pisarza, ale planuję podbić nowe terytoria.

  • #459

    Krzysiek
    Participant

    No to teraz może ja coś naskrobię.

    Nie jestem w odróżnieniu od powyższych blogerem, ale czytelnikiem :) Kończę właśnie studia dziennikarskie i mierzę się właśnie z rynkiem pracy który jest niespokojny niczym wzburzone morze.

    Piszę od… od kiedy pamiętam. Ostatnio nawet odkryłem, że nie zajmuję się dziennikarstwem bo chcę rozmawiać z ludźmi tylko dlatego, że lubię pisać. chciałbym kiedyś wydać książkę, jeździć na spotkania autorskie i podpisać książki kilku fanom.

    Cały czas piszę różne opowiadania. Wcześniej publikowałem je na nowej fantastyce, ale nieprzejednany hejt z którym nieraz się tam spotykałem zraził mnie do tego portalu (wszak każdy z użytkowników napisał trylogię i zna się na pisaniu prawda?)

    Dlatego też zacząłem uważnie śledzić spisek pisarzy, z którego staram się wyciągać jak najwięcej wniosków. Mam nadzieję w przyszłości publikować tu swoje wypociny i pomysły w celu konsultacji bo bardzo podoba mi się klimat strony.

    Ok, kto następy 😀 ?

  • #460

    yaga
    Participant

    To może ja teraz o/
    Jestem Magda i nie prowadzę bloga. Piszę od podstawówki. Moje pierwsze opowiadanie było o chłopcu, który nie chciał zabić jednorożca, przez co stał się bohaterem zaczarowanego lasu. Z czasem zrozumiałam, jak mało oryginalne to było, ale czego się można spodziewać po dzieciaku w latach dziewięćdziesiątych? 😀
    Wyznaję zasadę, że jeśli piszę w języku polskim, to używam polskich słów, chyba, że sytuacja tego wymaga, bo nie ma np. polskiego odpowiednika danego słowa.
    Lubię mówić o sobie. W zasadzie to paplam bez sensu, ale o sobie!
    Jestem już wiekowa, ale wciąż marzę o karierze pisarskiej. Nie łudzę, że się uda wydać tysiące egzemplarzy książek, ale dla mnie, sukcesem będzie nawet blog z opowiadaniem, który skupi na tyle sporą rzeszę fanów, że będę mogła sobie fanpejdża założyć.
    Zawsze też powtarzam, że chociaż bym miała pisać dla jednej osoby, to będę to robić. Bo to lubię.
    Kocham się w Garym Oldmanie.

  • #464

    kawa80
    Participant

    Kamila, blogerka przez przypadek. Klikać w klawiaturę zawsze lubiłam, więc tak zaczął powstawać blog na którym mogłam się pochwalić moimi wielotematycznymi zdolnościami/zainteresowaniami. Już w podstawówce miałam ciągoty do pisania, zwłaszcza jak się okazało, że można na tym zarobić… pisząc wypracowania kolegom. Niestety dobra passa nie trwała długo. Polonistka cwaną bestią była i szybko się z orientowała, że ktoś chłopakom pisze wypracowania, bo treść się radykalnie poprawiła na piątkę, niestety przepisując do zeszytu popełniali rażące błędy, które obniżały wartość opowiadania na ocenę dostateczną.
    Marzenia o napisaniu książki były zawsze, niestety szły one zawsze w parze z niską samooceną. Pewnego dnia pewna pisarka zaproponowała mi pisanie recenzji książek. Pomyślałam – czemu nie, może to rozwinie trochę mój skąpy język (tak przynajmniej mi się wydawało) Po przeczytaniu kilkunastu książek, które miałam opisać stwierdziłam, że w życiu za własne pióro nie sięgnę. Jednak marzenie jak bumerang wraca z każdym otrzymanym newsletterem ze Spisku Pisarzy.
    Kurcze, miało być kilka słów, a rozciągnęło się że ho ho
    Dodam jeszcze, że lubię czytać w 95% książki polskich autorów.

  • #467

    Modzio
    Participant

    No to i ja coś napiszę. Pisać lubię, piszę od dawna, ale nie powiem żeby mi to jakoś szczególnie wychodziło. Jestem dość krytyczny co do swojej twórczości toteż rzadko czym się chwalę. Piszę mało powoli, ale ciągle wymyślam różne sposoby żeby zmotywować się do szybszej i bardziej regularnej pracy.
    Czytam sporo, choć ostatnio mam mniej czasu na to. Lubie rosyjskich klasyków, biografie, fantastykę i Sherlocka Holmesa :)
    Mam nadzieje niedługo coś tu wrzucić żebyście mogli się nad tym trochę popastwić 😉

  • #468

    Natalia Gargula
    Participant

    Może w takim razie i ja coś sklecę, skoro już tu jestem. Dobrze mi się czyta wasze wypowiedzi. Miodzio ująłeś mnie sympatią do Sherlocka, gdyż był moment, kiedy miałam lekką obsesję i czytałam Arthur Conan Doyle’a w oryginale, by nie umknął mi czar tej postaci. Sama piszę niewiele a jak już to bardzo pompatycznie i smutno. Od niedawna udzielam się też w internetowym miesięczniku, gdzie zamieszczam swoje felietony. Czytam sporo, choć muszę się przyznać, że uwielbiam audiobooki. Ostatnio w ten sposób zapoznałam się z „Ojcem Chrzestnym”, „Lotem nad kukułczym gniazdem” i „Procesem” Kafki. Tak, to są mniej więcej moje klimaty, choć fantastyką też nie pogardzę :)

  • #480

    Kornelia
    Participant

    Witam!
    Grafomanię sobie do szuflady od kiedy przeczytałam lekturę „Chłopcy z Placu broni”, czyli od piątej klasy podstawówki, właściwie od tamtej chwili zapragnęłam zostać pisarzem, jednak mój pęd do bycia doskonałym pisarzem sprawił, że nadal nim nie jestem i nie wiem czy zostanę skoro ciągle uważam, że nie jestem dość dobra i czegoś mi brak a lata lecą. Skończyłam kurs Pasji Pisania. Byłam właściwie pierwszą osobą, która się do nich na ten kurs zapisała, co dziewczyny często mi przypominały. Mam też zaliczony z tej okazji wywiad do gazety Sens :) leży sobie w szufladzie obok moich opowiastek. Prowadzę małego bloga, założonego właśnie po kursie ale ostatnio rzadziej tam wstawiam teksty, mam też bloga o innej moje pasji, bo robię jeszcze wiele innych ciekawych rzeczy ale tu jest forum o pisaniu więc… to na tyle :) Czytałam przez te lata bardzo dużo więc nie wymienię kogo i co, ale kocham polskich pisarzy, szczególnym sentymentem darzę Dębskiego :) Pozdrawiam.

  • #483
    Riboq
    Riboq
    Participant

    Witam,
    skoro już się zarejestrowałam i sumiennie nadrabiam ćwiczenia to przywitam się także. A jakże :).
    Jestem choleryczką. Taką z gatunku niepewnych, szukających potwierdzenia w wielu dziedzinach. Zwłaszcza tych nie do obliczenia, zatem w grafomanii mojej właśnie. Piszę od zawsze. Problemem jest to, że dzisiaj siądę napiszę stron trzydzieści, a potem pół roku nic. Tylko prowadzam wszystkie moje postaci korowodem za tyłkiem i planuję im życie.
    Swoje wypociny wrzucałam chyba w każdym ze znanych portali literackich: Portal Pisarski, Nowa Fantastyka, Fabrica Librorum. I wciąż nic nie wiem. Na Portalu Pisarskim skrzętnie wypunktowano mi problemy z interpunkcją i jestem za to wdzięczna, natomiast na temat samej treści… ja po prostu nadal nie wiem, czy to łapie za serce. Może dlatego szukam wciąż opinii :). Bo wszędzie ściana milczenia, która nie wiem co oznacza.
    Poza tym bloguję. Też od dawna, ze średnim skutkiem, ale statystykami się nie przejmuję, bardziej brakiem odzewu i dialogu. Gdzieś robię błąd i wciąż jest ta ściana milczenia. 😐
    Prócz ćwiczeń nie planuję raczej zalewać tutaj nikogo tekstami, postanowiłam raczej wnikliwie czytać uwagi i omówienie do innych prac. Może od tej strony ugryzę problem.

    To byłam ja, Ryba :).

  • #488

    katdelable
    Participant

    Mam Na imię Katarzyna lubię wymyslać rożne historie, psuć stare dopisywać nowe. chyba się w moim mieście spodobało, bo uhonorowali na miejscowych konkursach literackich. Dziękuję Tomaszowi za mobilizację. I za tę wspaniałą stronę.

  • #571

    Sheronda
    Participant

    Cześć. Nie wiem dlaczego pisuję. Czuję taką potrzebę po prostu. Przez poprzedni rok pisałam bloga, jedyne na co uważałam, to żeby był nieklasyfikowalny. Czytali wyłącznie moi znajomi. Wiem, że dobrze się czyta moje teksty, ale sądzę, że nie mają głębi. Ona przyjdzie, jeśli będę więcej pisać, a spiskowe ćwiczenia mi w tym pomagają. Nie czytam innych tekstów na zadany temat zanim nie wstawię swojego, bo gdybym przeczytała, to nigdy bym się nie odważyła umieścić swojego. Wszyscy są tu tacy biegli i pomysłowi. Marzy mi się taki projekt pisarski, jak będzie okazja to o nim powiem. Książki czytam, ale prawie nigdy nie pamiętam autora.To byłam ja, Sheronda.

  • #572

    Czarownica Wrażeń
    Participant

    No witam…
    Jestem typową babą z całym kobiecym urokiem jak i furą humorów :) Moją pasją są książki: i do czytania, i do napisania :) W towarzystwie tych, które napisali więksi i mniejsi autorzy spędziłam zawodowo już ponad 20 lat. Co do mnie to piszę od urodzenia :) Raz lepiej. Raz gorzej. Wydałam dwie książki – jedną dla dzieci, drugą naukową [ale rozrzut :)]. Do tego w toku dwie kolejne znów z innej beczki, [ale nie wiem kiedy tok się skończy]. I tak mi żywot upływa wśród słowa pisano-czytanego… Cieszę się, że znalazłam SP. Myślę, że to miejsce dla mnie…
    Pozdrawiam czarownie!

  • #634

    naturszczyk
    Participant

    Nie lubię pisać o sobie, więc mam przygotowaną ankietę.
    2. Autor o sobie
    Imię : Władysław
    Nazwisko: Zdanowicz
    Nick- „Naturszczyk”
    Urodzony: 1954 Kwidzyn – Pomezania
    Stan cywilny: zajęty nieposzukujący. Syn – Grzegorz( idący własną ścieżką, podobno zajęty jak mówi), córka – Dominika( sportowiec – student jeszcze tylko obrona pracy (podobno zajęta – od dawna i lubię faceta =D ))
    Edukacja: przyzwoita, choć mogłaby być lepsza
    Pracuje: gdy przezwycięży lenistwo. Księgarnia internetowa plus pisanie kolejnej powieści.
    Hobby: Fotografia, konie – ujeżdżenie, literatura czytelnicza, i planowanie co zrobi jak wygra w Toto Lotka (dworem na jeziorem lub inną wodą, stajnia, ujeżdżalnia i spory park)
    Plany: skończyć jeszcze kilka książek i być sympatycznym
    Znaki szczególne: nieśmiały, choć gadatliwy. Raczej nie wypije za dużo, ale zawsze ma mnóstwo pomysłów na nowe książki. Łasy na pochwały.
    Sympatie : do porządnych ludzi z poczuciem humoru
    Antypatie: do tych co wszędzie byli, wszystko widzieli i wiedzą lepiej, a przy tym są na NIE, bo… zawsze Politycy ( przynależność obojętna)
    Osiągnięcia: wydanie kilku książek, nominacja do ANGULUSA (2008) zgłoszenie do Najlepszej książki historycznej (2010)
    Co lubi: kobiety ( ale tylko popatrzeć, bo żona….) malarstwo( bo zazdrości, że sam nie potrafi malować), muzyka ( każda poza nowoczesną, bo trudno zrozumieć o co tam chodzi.) oglądać telewizję podróżniczą ( bo mogę poznawać świat, będąc domatorem)
    Od czego nas chroni: od słuchania jak śpiewa.
    Wydane książki: Koszta własne – wyd. Czytelnik (1989 r) Misjonarze z Dywanowa Pinky tom pierwszy (2007 r.) Afganistan. Relacja BOR-owika. (2009 r) Misjonarze z Dywanowa. JONASZ tom drugi (2011 r.) Misjonarze z Dywanowa. HONKEY tom trzeci ( X.2012)
    Trwają zaawansowane prace: Szklany Dzwon ( powieść lumpowska-alkoholiczna), Czasu nie wrócisz (obyczaj o poszukiwaniu pracy przez kobietę 50+ ), Afganistan. Dowódca plutonu (dzieje plutonu USArmy z 2004 roku, podczas jego pobytu w Afganistanie – na faktach i dużo zdjęć). Słownik szer. Leńczyka ( słownik słów używanych w wojsku)
    Mniej zaawansowane: o tego jest sporo ale skoro brak konkretnej propozycji, to się nie za bardzo śpieszę.
    Plany: Rozmowy z wydawnictwem we Francji o sprzedaży praw do tłumaczenia Misjonarzy z Dywanowa. Zamieszczenie na Amazonie, pierwszej części Misjonarzy w języku angielskim.

  • #636
    Riboq
    Riboq
    Participant

    Cieszę się, że jest tutaj tylu „zaawansowanych piszących.” :)
    Onieśmiela ale także daje szanse nauki od mocno doświadczonych :).

  • #637

    Krzysiek
    Participant

    Ma Pan Pokaźny zbiór publikacji Panie Naturszczyk. 😀 Cieszę się że goszczą tutaj, także doświadczone osoby, od których też miło będzie usłyszeć kilka słów pochwały lub krytyki 😀

  • #671

    Kasia Szewczyk
    Participant

    Cześć! Kasia Szewczyk się kłania, od dawna szukałam takiego miejsca w sieci. Tutaj od razu mi się spodobało. Co o sobie, co o sobie… na pewno dziwadło, typ nie do ogarnięcia nawet przez samą siebie – to chyba najważniejsze. Jakby to kogoś interesowało, to na temat swojej twórczości wygadałam się tu – http://ksiazkioli.blogspot.com/2014/01/nic-nie-robie-na-po-gwizdka-rozmowa-z.html

    Liczę, że zagrzeję tu miejscę i będę Was często odwiedzać :)

    PS. Hej, Władziu, Marudo! 😀

  • #704

    Rhea Izar
    Participant

    Witam, cześć i czołem :)
    Na spisek pisarzy natrafiłam wczoraj i, kurcze, bardzo mi się tu podoba.
    Coś o sobie. Okej… Na imię mam Angelika, ale tutaj używam nicku Rhea Izar.
    Pisać zaczęłam pod koniec podstawówki. Nic wielkiego, niby książka, ale zupełnie bez polotu. Zresztą nigdy jej nie skończyłam, tak jak każdej następnej z resztą 😉 Tak to jest, że głównie brakuje mi czasu… i chęci. Pomysłów mam wiele, marzy mi się wydanie własnej książki.
    Jeśli chodzi o to co czytam, to jet to głównie fantasy – zakochałam się w tym gatunku w 2 klasie gimnazjum i miłość nadal trwa 😉 Mam mnóstwo ulubionych książek, ale wymienienie ich wszystkich zajęłoby trochę czasu, więc może innym razem…
    Pozdrawiam serdecznie, Rhea Izar.

  • #723

    Gavinir
    Participant

    Witam! Mam szesnaście lat, piszę zaś od sześciu, od przeczytania „Ojczyzny” R. A. Salvatore’a. Muszę przyznać, że pisanie nie wychodzi mi zbyt dobrze, dlatego taki rad jestem ze znalezienia tej strony. Za „prawdziwe” pisanie zabrałem się tak właściwie od tego roku. Od zerówki – jak nie wcześniej – tworzę własne światy, alfabety, czary i inne tego typu rzeczy. Podczas gdy moi koledzy i koleżanki zdążyli wymyślić sobie kilkanaście zawodów na przyszłość, ja, odkąd pamiętam, kurczowo trzymam się kariery pisarza. Czytanie odgrywa dużą rolę w moim życiu i marzę o tym, żeby dawać innym ludziom to, co mi daje właśnie np. wyżej wymieniony Salvatore, Sapkowski, Tolkien czy Grzędowicz. Nie wyobrażam sobie innej przyszłości dla mnie. Na chwilę obecną trudzę się pisaniem opowiadań, do prawdziwej powieści mam zamiar zabrać się w wakacjach pomaturalnych. Poza tym interesuję się muzyką progresywną, metalową i klasyczną. Dziękuję za wypowiedź. :)

  • #727

    Trahall
    Participant

    Kamil się zowię, kto się o mnie dowie, ten niech zatrzyma to info przy sobie.
    Osiemnaście lat na karku mam, choć umysłowo mniej – stwierdzam sam.
    Dobra, nie pisze wierszem.
    Jestem Kamil, osiemnaście wiosen na karku. Z zawodu kucharz. Piszę odkąd tylko sięgam pamięcią. Zaczynając od prostych historyjek bazujących na universach z różnych gier, kończąc na tworzeniu teraz swoich „Wielkich projektów”.
    Nie mam jakoś swojego ulubionego autora, ja patrzę zazwyczaj na wartość danego tworu, nie na renomę pisarza tworzącego dane dzieło.
    Ciężko mi określić ulubione pozycje, ponieważ kazda książka – gorsza czy lepsza – ma swoją wartość i nie mogę wysunąć jednej przed szereg.
    Jeśli chodzi o moją twórczość…
    Cóż, miałem za sobą kilka, kilkanaście opowiadań, najczęściej w klimatach typowej, topornej fantasy na przetartych szlakach gotowych uniwersów. Na dzień dzisiejszy, mam kilka projektów, które mam zamiar wydać:
    -Towarzysze
    – Krystal
    – Lwy na Wyspie
    – Pamiętnik Szaleńca
    Jeśli chodzi o moje pozostałe zainteresowania, to jestem fanem RPG wszelakiej maści, gier strategiczno-ekonomicznych i sandboxów. Do tego ćwiczę grę na elektryku. Uwielbiam wszelakie rodzaje muzyki i sztuki. Mam również nie małą słabość do kulinariów wszelakiej maści.
    Hmm..To chyba tyle, jeśli chodzi o moją wypowiedź. Dzięki jeśli to przeczytaliście.
    Pozdrawiam. Trahall.

  • #740

    Xax
    Participant

    Siemano. Planuję czytać od czasu Poradnik Pisaniu oraz może coś skrobnąć na tym forum, więc również się przedstawię i opowiem coś o sobie.
    Na imię mi Marcin, mam 21 lat i studiuję informatykę.
    Od kiedy piszę? Od nigdy xD Tzn czasem próbowałem przelać nieco swoich myśli na papier, ale kilka stron, zastój i ewentualnie nowy wątek, inny bohater i całkiem inny początek historii 😛
    Skąd się tu wziąłem? Na wykopie znalazłem link prowadzący do Błędów Popełnianych Przy Tworzeniu Dialogów. Przeczytałem, spodobało mi się, a potem zobaczyłem, że jest cały dział od tego, a nie tylko pojedynczy wpis na jakimś blogu (dobra robota Tomasz :) ).
    Postanowiłem więc, że sobie trochę poczytam oraz bardzo zachęciły mnie wpisy z ćwiczeniami (muszę się w końcu za 3cie zabrać 😛 ). Poza tym czasem „mistrzuje” jak gramy z kumplami w dnd, więc się może przydać. W końcu jedno z drugim dość mocno się łączy. I tu i tu się opowiada historię, z tym że w jednym przypadku w dowolnym czasie i na papierze, a w drugim – w czasie sesji i niestety nie ma wtedy nawet miejsca na poprawki.
    Coś bardziej o sobie? Co lubię, czego nie? Hmm… lubię szachy, jeździć na rowerze, rocka++, kosza, karcianki (mtg) i planszówki. Nie lubię zaś grochówki.
    Ulubione książki? Zbyt wiele nie czytam (chociaż więcej niż większość moich znajomych), w dodatku mam jakąś dziwną awersję do nowości (czasem wole przeczytać jeszcze raz coś co już znam, bo wiem, że jest to dobre), ale z pewnością mogę przed szereg wyciągnąć serię Harry’ego Pottera, kiedyś też bardzo mnie wciągała seria książek o Panu Samochodziku. A tak to generalnie moim ulubionym gatunkiem jest fantastyka :)
    No, to by było na tyle
    Pozdrawiam
    Xax

    • #741
      Tomasz Węcki
      Tomasz Węcki
      Keymaster

      No, ja też nie lubię grochówki. Zdecydowanie przereklamowana potrawa. Zwłaszcza z powodu efektów ubocznych.

  • #754

    Kwadzia
    Participant

    Dzień dobry, mam na imię Iza.
    Piszę prawie przez pół życia, na poważnie zaczęłam się tym zajmować może ze dwa lata temu. Niestety, w swoim dorobku nie mam zbyt wiele tworów, ponieważ więcej myślę o pisaniu niż tworzę. Leniwa jestem, a to na nieszczęście pisaniu nie sprzyja.
    Mój ulubiony gatunek to fantasy, s-fi również nie pogardzę, ale musi mnie naprawdę wciągnąć, bym nie porzuciła książki w połowie. Za kryminałami i horrorami również przepadam, czasami czytuję obyczajówki, bardzo sporadycznie, ale jednak.
    Poza tym interesuję się fotografią, rysuję, choć nie mam talentu.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie :)

  • #765
    Mateusz M.
    Mateusz M.
    Participant

    Witajcie,

    Jestem tu z nadzieją, że książki są dla Was tak samo ważne, jak dla mnie. Pozdrawiam wszystkich :)

  • #864

    respice
    Participant

    Cześć wszystkim!
    Na imię mi Katarzyna, mówią na mnie Kaś. Spisek śledzę od jakiegoś czasu, jednak nie jestem blogerką ani udaną pisarską. Wciąż jednak aspiruję! Kocham czytać, chociaż poza wakacjami rzadko kiedy mam okazję czytać to co chcę (anglistyka wymusza lektury; niektóre całkiem miłe, niektóre okropne). Jeśli pisuję to niewiele, ale chciałabym kiedyś opublikować własną książkę albo przynajmniej jedno opowiadanie. Boję się trochę dzielić swoją twórczością bo to totalna grafomania na ogół : D
    Poza tym, kocham mały i duży ekran, słuchowiska BBC (naprawdę, anglistyka mnie wypaczyła troszkę), Doctora Who, świat Marvela… Fandomowy ze mnie zwierz.
    Ulubieni pisarze? Zbyt wielu by wymieniać, ale mogę wspomnieć na przykład Gaimana, Pratchetta, Doyle’a, LeGuin, Hemingwaya i Fitzgeralda : ) Co do gatunków, jestem bardzo otwarta – czytuję horrory, romanse, fantasy, sf, biografie, książki dla dzieci… Chciałabym też kiedyś wrócić do rysowania, uwsteczniłam się.
    Rozpisałam się, ale mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam ^_^ Mam nadzieję, że zagrzeję tutaj miejsce i nauczę się od Was wszystkich czegoś pożytecznego.
    xoxo

    • #1419

      Utalika
      Participant

      Kaś to była ma ukochana rybka akwariowa :-)

  • #876

    Yasi
    Participant

    Natalia, lat więcej niż 18, mniej niż 20. Piszę głównie dla siebie, choć ostatnio staram się z przyjaciółką tworzyć bloga. Lubię czytać w zasadzie wszystko poza twórczością pozytywistyczną, ulotkami i instrukcjami obsługi. Poza tym nie przepadam za takim przedstawianiem się, gdyż mam wrażenie, jakbym wylądowała na spotkaniu AA. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.

  • #877

    Ofelia
    Participant

    Klaudia, lat 21. Studiuję filologię polską, bo lepiej być filologiem-dziennikarzem niż dziennikarzem-dziennikarzem. Interesuje mnie sztuka od każdej strony, oprócz malarstwa, bo malować nie umiem (i zazdroszczę tym, którzy malują!). Głównie muzyk, od małego, – saksofon, pianino, gitara i tak dalej (długo by wymieniać). Od podstawówki (bodajże czwartej klasy) piszę. O wszystkim. Swego czasu (gimnazjum) fanfiction Harry’ego Potter’a, plus jakieś psychologiczne gnioty (nastolatka, tak bardzo smutna, świat tak bardzo zły – sorry za ironię, ale z perspektywy czasu, zaczęło mnie to śmieszyć :D), później przeszłam do fantastyki (a przynajmniej starałam się). W liceum zwolniłam – otoczyli mnie ludzie, którzy także pisali i wydawało mi się, że są lepsi ode mnie. I od tamtej pory piszę bardzo mało… Ba – od pół napisałam może dwa teksty (m. in. jeden, krótki, do ćwiczenia pierwszego). Od klasy maturalnej są to bardzo krótkie formy, jakby wycinki z grubszego opowiadania. A jak już zaczynam pisać coś konkretnego, to kończę na kilku stronach i zostawiam, bo mi się nie podoba/bo nie mam pomysłu/bo jestem słaba/nie wiem.
    Na stronę trafiłam jakiś czas temu, wykonałam pierwsze ćwiczenie (bo wtedy tylko ono i chyba drugie było), które pokazało mi, jak bardzo za tym tęskniłam i wtedy postanowiłam pisać każdego dnia. Cokolwiek, ale pisać i ćwiczyć. Nie wyszło. Teraz wróciłam, bo przez przypadek znalazłam to ćwiczenie na dysku. Trzymajcie kciuki by wyszło.
    To tyle, bo nie lubię pisać o sobie (a raczej nie potrafię). Lubię mówić – ogółem dużo mówię, za dużo, ale nie tylko o sobie, żeby nie było :).

  • #888

    marzennik
    Participant

    Witam,
    w porównaniu z młodzieżą, która się wcześniej zaprezentowała, czuję się jak staruszka 😛
    Mam za sobą dwie wydane powieści /obyczaj z wątkiem kryminalnym/, trzecia czeka na decyzję wydawnictwa, 1/3 czwartej zjadł mi komputer i nie wiem, czy chce mi się ją odtwarzać /mam wydruk komputerowy/, piąta jest w fazie planów i notatek, zaczęty pierwszy rozdział, a moim życiowym problemem jest notoryczny brak wiary w siebie 😛
    Nie wiem, dlaczego się tu zarejestrowałam, choć na Spisek zaglądałam od jakiegoś czasu. Może ze względu na dewizę życiową: „nikt nie umie i nie wie tak dużo, żeby nie umieć i nie wiedzieć więcej”.
    Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i życzę wiary w siebie i w swoje pisanie :)

  • #889

    Ups
    Participant

    Cześć!
    Mam na imię Paweł. Straciłem nadzieję, że kiedykolwiek skończę moją książkę, bo zacząłem ją pisać jakieś… ze dwadzieścia lat temu. W tej chwili ma sześć rozdziałów i brakuje jej do końca ze dwa, trzy razy tyle. Jeśli utrzymam to tempo, to raczej nie dożyję do końca. Jak już po kilku, czy kilkunastu miesiącach wreszcie siadam do pisania, to zaczynam od poprawiania tych sześciu rozdziałów. I bardzo często na tym kończę. A jak już zacznę ciągnąć fabułę, to ona nie zawsze idzie tam gdzie chciałem. W ten sposób ostatnio zjawiła mi się całkiem nowa postać. Szkoda ją wywalić, bo to całkiem fajny brzdąc. I sierota. No, sumienia bym nie miał. No i właściwie to chyba całkiem nie nadaję się na pisarza, bo z dużym trudem przychodzi mi pakowanie swoich bohaterów w kłopoty. A przecież czasem to konieczne. Mam w tych moich sześciu rozdziałach taki fragment, że za każdym razem jak go czytam to ryczę. Ale, pomimo braku nadziei na koniec, ciągnę to dalej, bo myślę, że jestem to winien swoim bohaterom.
    Byłoby łatwiej, gdyby nie inne pasje, w których sukces przychodzi dużo łatwiej. Staram się je ograniczać, ale nie jest to łatwe. Niełatwo jest też oganiać się od pomysłów na inne książki. I nie tylko książki. A te atakują mnie nieustannie i próbują odciągnąć od tej najważniejszej.
    W tym roku chyba jednak coś drgnęło. Zaczęło się od tego, że kolega potrzebował wypełnić czymś pierwszy numer fanzinu, więc podesłałem mu część pierwszego rozdziału, który śmiało może udawać samodzielne opowiadanie. Potem wysłałem to na Pyrkon, bo akurat szukali opowiadań do warsztatów prowadzonych przez redaktorów Nowej Fantastyki. Efekt tego był taki, że wiem tylko, że opowiadanie nie było ani wybitne, ani tragiczne. No a potem napisałem opowiadanie na konkurs Brwikonu. Wiem tylko tyle, że na 70 zgłoszonych prac nie znalazłem się w pierwszej dziesiątce. Może opowiadanie było za mało cyberpunkowe, bo właśnie takie miało być. No a całkiem niedawno trafiłem tutaj i mam nadzieję, że to zdopinguje mnie do pracy.
    Czego i Wam życzę.
    (Mógłbym pisać tak o sobie jeszcze długo, ale uratowało Was to, że muszę jechać po żonę na stację.)

    • #894
      Tomasz Węcki
      Tomasz Węcki
      Keymaster

      Hej! Myślę, że dobrze przeczuwasz wyjście z tego powieściowego impasu – przez opowiadania. Pozwolą Ci przynajmniej w części zrealizować te pomysły, które odciągają od głównego projektu. Zwłaszcza, jeśli rzeczywiście przerwy w pisaniu sięgają kilkunastu miesięcy (mnóstwo czasu na opowiadanie – można je trzasnąć zupełnie na luzie i zostanie jeszcze bufor na ponowne wkręcenie się w powieść). No a same opowiadania pozwolą Ci rozwinąć warsztat, przećwiczyć pewne fabularne formy, etc. Jeśli któreś się uda – pozwoli Ci wyjść do ludzi. Same zalety.

      Co do postaci, ja też ryczę jak im robię krzywdę. No, może nie literalnie. Ale łatwe to nie jest – w końcu, żeby bohaterów ożywić, trzeba ich choć trochę polubić. Ale cóż począć, pisanie to krwawe zajęcie. Czasem po prostu trzeba założyć maskę skurwysyna. Traktuj to jak katharsis. 😉

  • #898

    Nella
    Participant

    Nella, niewiasta lat 23. Piszę, bo lubię. Zaczęło się od opowiadania o zaczarowanych kredkach w pierwszej klasie podstawówki. Potem zajmowałam się głównie poezją i zwano mnie „poetka z dzielnicy”. Gwiazda szybko wygasła, moja wena poszła w przysłowiowe pizdu i jakiś czas potem zajęłam się innymi rzeczami, pisząc okazyjnie. Zdążyłam zapisać trzy zeszyty opowiadań, bardzo surrealistycznych i pierwszy, naiwny szkielet swojej książki, do którego podchodzę z wielkim dystansem.
    Obecnie od roku piszę bloga, chętnie poczytywanego wśród znajomych. Dojrzałam i zrozumiałam, że jeżeli kiedykolwiek chcę wydać książkę, muszę „wyjść z cienia” i rzucić na żer swoją twórczość. Krytykę przyjmuję ciężko, ale lata praktyki nauczyły mnie dystansu do siebie, dlatego tu jestem.
    Kocham m.in twórczość Lema, swoją suczkę Freyę (owczarek szetlandzki) i jeździć na rowerze.
    Lubię błyskotliwych ludzi i włoską kuchnię.
    O rzeczach negatywnych na razie będę milczeć, bo coś się zaczyna robić za długo :))

    Pozdrowienia z parnego Pomorza!

  • #911

    Ingree
    Participant

    Witam Spiskowców :)
    Kasia Ingree, niespokojna dusza. Dużo czytam, dużo też gram – głównie w MMORPG.
    Z zajęć dawnych – moderator działu opowiadań na stronie fantasyworld.pl, kiedy jeszcze miałam czas i chęci żeby walczyć z cudzymi wizjami.
    Uważam że nic tak nie zabija kreatywności jak praca zawodowa, która nie jest pasją. Niestety wiem to z doświadczenia.
    Oprócz pisania jestem bez pamięci zakochana w dobermanach, ostatnimi czasy odkrywam też uroki mieszkania z kotami.
    Piszę cyklami, raz więcej, raz mniej. Niezmiennie jednak stwierdzam, że targają mną zbyt duże emocje – okropnie przeżywam losy moich bohaterów co sprawia że bardzo trudno łamać mi ich serca i życia.
    Z tego powodu większość tekstów leżakuje i dojrzewa na dysku laptopa. Szkoda że to nie wino 😉 Blokują mnie momenty, w których powinnam wyrządzić straszną krzywdę, choć od początku do niej zmierzałam.
    Borykam się też z problemem niesfornych bohaterów, którzy czasem okazują się mieć zupełnie inny charakter, niż zakładałam 😉
    Więcej wylezie ze mnie w postach – do zobaczenia!

  • #923

    Bee
    Participant

    Witajcie! Również ja wystąpię przed tłum i powiem dwa słowa o sobie. Jestem Bee, niedawno skończyłam 23 lata. Zazwyczaj łączę pracę ze studiami, nauką rysunku i gry na pianinie (w sensie się uczę, nie nauczam) odbywającej się przy wykorzystaniu dobrobytu jakim jest Internet. W wolnych chwilach spełniam się jak reszta spiskowców i co nieco piszę. Moja przygoda z pisarstwem zaczęła się w dość krępujący sposób. Na przełomie podstawówki i gimnazjum był pewien zespół, który uwielbiałam i chcąc realizować się w pełni jako fangirl pisałam również opowiadania o przygodach członków owego obiektu miłości. Koleżankom się spodobało, więc tematykę trochę zmieniłam i leciałam dalej z twórczością wątpliwą. Kolejne przejawy mojego pisarstwa popełniałam sporadycznie, kiedy w głowie pojawiała się wizja, a z nią konieczność jej przelania na digital paper. Czytam, całkiem sporo, jednak jakoś nie wykraczam poza dział fantastyki, horroru i kryminałów. Zdarzyły mi się również historyczne przygody czytelnicze.

    Ah, w przeciwieństwie do koleżanki Ingree, uwielbiam mordować swoich bohaterów. Uwielbiam, kiedy kieruje ich ścieżkami tak, że wszystko co złe im się przytrafia. Uwielbiam też robić z nich herosów, co to zawsze sobie ze wszystkim poradzą.

  • #926

    Pozdrowienia z zaśnieżonej wioski pod Winterfell przysyła przedstawiciel Stannisa Baratheona. 😀

    A tak na poważnie to jest Łukasz, mam siedemnaście lat i interesuję się lekką fantastyką [coś w stylu PLiO, tego zwykłym fantasy nazwać nie można]. Piszę krótkie formy, ostatnio porwałem się na pisanie forumowej powieści w Przystani Ognia i Lodu. Zajmuję się także rysowaniem, czytaniem książek i nauką w zawodzie elektronika.

    Podobnie jak George Martin nie widzę przeszkód przed zabiciem w powieści postaci, którą uwielbiają czytelnicy [tak, dawno temu też się z kilkoma osobami pisało]. Wiem, jestem wredny :)

  • #953

    Basia-Yelahiah
    Participant

    Witam gorąco z niekoniecznie upalnej Italii!
    Mam na imię Basia, jestem molem książkowym i wielką marzycielką. Moje życie zawsze było pełne książek, a o żywocie pisarza marzę od lat,jak dotąd pisząc jednak głównie pamiętniki i powieści do szuflady.Jedyną rzecz jaką udało mi się napisać od początku do końca to pamiętnik jaki pisałam przez cały okres ciąży właśnie o ciąży- moje myśli, uczucia, obawy wszystko to co wiązało się z przyjściem na świat mojej córeczki.Pamiętnik ten zamierzam podarować jej na 18 urodziny z nadzieją,że będzie umiała czytać w języku polskim:)Moje marzenie wciąż mnie nie opuszcza, a jedyne co wciąż trzyma mnie na uwięzi to moje własne lęki i strach przed krytyką. Cieszę się bardzo ,że tu trafiłam i mogę uczyć się od was i czerpać wiadomości,które okazały się tak potrzebne mojej duszy.Pozdrawiam gorąco wszystkich spiskowców i dziękuję serdecznie twórcy za cudowny blog pełen informacji i inspiracji.

  • #995

    Incredible14
    Participant

    Hej! :)
    Mam na imię Julia, jestem uczennicą gimnazjum, piszę od podstawówki. Jestem molem książkowym, ale oprócz tego i pisarstwa mam jeszcze kilka innych pasji, ale to już nie na temat :) W sumie dopiero próbuję się odnaleźć w gatunkach literackich, prowadzę bloga z moim opowiadaniem. Jak byłam młodsza, czytałam fantastykę, teraz jak już napisałam, próbuje innych rzeczy. Ulubieni autorzy? Wymienię tylko kilka, bo lista byłaby za długa :) A więc: Sara Shepard, Rick Riordan, John Flanagan, John Green, Gordon & Williams (np. „Tunele”), Suzanne Collins, Tahereh Mafi, John Marsden, Veronica Roth i wielu innych :) To chyba tyle na mój temat, dzięki za ten cudowny blog, dzięki niemu mogę się wiele nauczyć :) Pozdrawiam wszystkich spiskowców!

  • #1000
    jenerał
    jenerał
    Participant

    Cześć!
    Piotrek się kłania. W internecie częściej jako jenerał.
    Piszę, chociaż chciałbym więcej i lepiej. Jestem perfekcjonistą, co w pewnym stopniu doprowadza mnie do szewskiej pasji i co mocno hamuje moje publikacje (choćby na blogu).
    Więcej nie napiszę – myślę, że będzie okazja odkryć więcej kart podczas buszowania po tym forum.
    Pozdrawiam!

  • #1018
    Scathach
    Scathach
    Participant

    Cześć!

    Na imię mi Martyna, żyję sobie spokojnie od ponad 17 lat. Scathach to moje alter-ego, mające już dwie różne (choć podobne) wersje, tworzone na potrzeby gier RPG, inspirowane natomiast pewną boginią z mitologii celtyckiej, na którą z kolei natknęłam się w jednej książce. Postać często jest obiektem eksperymentów pisarskich, mniej lub bardziej udanych.
    Piszę. Nie wiem od kiedy. Od zawsze miałam jakąś łatwość do ubierania myśli w słowa – czy to przy pisaniu wypracowania na polski, czy tworzeniu własnej definicji słówka na biologii… Pisanina abstrakcyjna w moim wykonaniu zaczęła się chyba prowadzeniem bloga z fanfiction z uniwersum Harry’ego Pottera, nigdy zresztą nie skończonego. Potem mnóstwo pomysłów, (znacznie)rzadziej skończone rzeczy. Krótkie formy zaczęłam pisać częściej, kiedy natknęłam się na portal Nowej Fantastyki, a konkretniej: na konkursy. Do tej pory nie wiem, co mnie podkusiło do wzięcia udziału, dość, że dwa już za mną. Oba teksty, nie ukrywam, zostały mocno skrytykowane, ale ja sama nie byłam z nich do końca zadowolona. Poza tym, krytyka tylko mi pomogła i zmusiła do myślenia nad moimi własnymi umiejętnościami (IMHO, dość skromnymi). Potem trafiłam (czystym przypadkiem) na Spisek, od którego uzależniłam się w tempie ekspresowym. Moje najbliższe pisarskie plany to ćwiczenia tutaj i kolejne fanfiction (tym razem ze zgoła innego uniwersum), a dalsze, będące raczej ambicjami niż planami – publikacja w Nowej Fantastyce własnego opowiadania. O większych rzeczach na razie nie myślę, mam czas.
    Czytam. Dużo, a przynajmniej sporo, odkąd tylko pamiętam. Czytanie to moja największa miłość, której chyba nie umiałabym się pozbyć, nawet jakbym chciała. Nawet w tej dziedzinie stawiam sobie ciągle jakieś wyzwania – a to robię listę arcydzieł literatury światowej, które chcę przeczytać, a to biorę się za Szekspira, a to mam w planach kanon fantasy – i wszystkie, może pomału, ale staram się realizować. Najczęściej jednak w bibliotece odwiedzam dział FANTASTYKA. Fantasy to zdecydowanie gatunek, w otoczeniu którego czuję się najlepiej, ale nie gardzę również innymi, pod warunkiem, że książka sama w sobie jest dobra. Czytuję też opowiadania, głównie fanfiction.
    Oprócz tego robię dzikie mnóstwo innych rzeczy, których nawet nie chce mi się wymieniać. Szkoda jedynie, że często mam do nich słomiany zapał.

    Rozpisałam się aż za bardzo, gratuluję wytrwałym, którzy w ogóle dobrnęli do końca xD

    Do zobaczenia przy innych okazjach (oby tych dotyczącej mojej własnej twórczości) na Spisku!

  • #1021

    Gra V Er
    Participant

    Cześć Spiskowcy! Wreszcie do Was dołączyłem. Niedługo zacznę Was prześladować swoimi pytaniami i tekstami, wiec czuwajcie nade mną w dobrej wierze, otóż proszę. 😉

  • #1037

    aga
    Participant

    Witam! Agnieszka (aga). Kurczę, chcę się nauczyć pisać. Cieszę się, że znalazłam tę stronę. Dzięki, że jesteście!

  • #1042

    VoyJoy
    Participant

    Czołem :) Ja swoją przygodę zaczęłam siedem lat temu od małego fan fiction, teraz kręcę się wokół własnych pomysłów i wreszcie dorosłam do skończenia wcześniej porzuconych historii – wybitne nie są, ale chcę, by w końcu nie nękały, by powiedzieć „Kaplica, end, nareszcie!”. Studiuję kognitywistykę, jestem książkoholiczką i mam nadzieję, że to co tworzę, kiedyś trafi do szerzej publiczności.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości twórczej!

  • #1063

    PraPrakseologiczny
    Participant

    Cześć.
    > Krzysiek
    > Nic nie wydałem, ani opowiadania
    > Ale mam kilkaset tysięcy znaków „książki” i dziesiątki nadgryzionych projektów, z których 90% już nie skończę
    > Podoba mi się, że na forum nie ma tłoku.
    > Ah, z kolegą prowadzę swojego, ale o muzyce, jedyna rzecz, o której nie boję się pisać ;_;. I mam podejrzenia graniczące z pewnością, że jestem niezły w wywiadach i recenzjach, ale to tyle.
    > Przez większość czasu zmagam się z różnymi blokadami (ja to nazywam „lękami”), a jak już je przełamuję, to czasu mi starcza na napisanie tysiąca znaków.

  • #1067
    Grento
    Grento
    Participant

    Witajcie Synowie i Córki Spisku.

    Moje imię to Sebastian. Nie wydałem jeszcze żadnej powieść, gdyż wciąż uczęszczam do takiego nieznośnego miejsca, jakim jest szkoła. Zajmuję się tym wspaniałym rzemiosłem od ponad 4 lat. Lubię książki w klimatach Władców Pierścieni, czy Gry o Tron, jednak to tylko czubek góry lodowej. W mojej drodze pisarza bardziej znosi mnie w kierunku czegoś w rodzaju Pratchetta, choć posiadam raczej inny rodzaj humoru…

    Dołączyłem do spisku, aby móc wzmacniać i rozwijać swój warsztat, który pomoże mi w dopracowywaniu mojego tajnego dzieła oraz posłużyć radą jak, i pomocą innym. Jeśli zajedzie taka potrzeba, rzecz jasna. 😉

  • #1075

    lottka
    Participant

    Cześć!
    Spisek Pisarzy znalazłam przypadkiem. A właściwie, to on mnie znalazł. Przeglądałam sobie facebook’ową tablicę – nic tylko głupie filmiki z kotami, JKM, linki do mniej lub bardziej ambitnych piosenek i TO. Wasz fanpage. Nie mogłam pozostać obojętna. Od razu włączyłam stronę i sprawdziłam co i jak. Właśnie takiej strony potrzebowałam, więc kliknęłam ‚lubię to’, a potem znalazłam forum. To tyle, słowem wstępu. Nazywam się Alicja. Lat mam 19. Matura już za mną, od października studia. Dziennikarstwo. Zaoczne. W tygodniu praca. Pisać lubię od zawsze. Typowy ze mnie humanista. I nie, nie mówię tak, tylko dlatego, że jestem kompletną nogą z matmy, za chemią nie przepadam, a fizyki nie rozumiem. Skrobałam już w podstawówce. Kiedy pani zadawała opowiadanie, znajomi przychodzili z dwoma stronami zapisanymi w zeszycie, u mnie tych stron było dwanaście. Moim największym problemem jest to, że nie potrafię się ‚streszczać’. Nawet maturalne wypracowanie kończyłam pisać w brudnopisie. W każdym bądź razie, po podstawówce przyszło gimnazjum. Moja przyjaciółka nakłoniła mnie do gry na kilku forach pbf. Postaci miałam kilkanaście. Pisałam codziennie. Muszę przyznać, że sporo temu zawdzięczam. Gdy zaczynałam swoją przygodę z tym światem, posty składały się z 10 linijek. Kiedy kończyłam, niekiedy zajmowały dwie, czy trzy strony w Wordzie. W międzyczasie pisałam fanficki. Kilka publikowałam na forach książkowych, w działach twórczość własna. Dwa doczekały się blogów. Nie były najwyższych lotów, ale czytelników miałam sporo i z tego jestem dumna. W końcu pojawiły się plany czegoś poważniejszego, doroślejszego, bardziej mojego. Zaczęłam parę projektów, bez picia przyznam – żaden dłuższy zakończenia się nie doczekał. I prawdopodobnie, już nie doczeka. Łapię się różnych gatunków. W liceum skupiałam się głównie na jednym opowiadaniu i pomniejszych miniaturkach, recenzjach, czy felietonach. Ciężko było mi jednak pogodzić naukę i pasję, więc pisanie często schodziło na dalszy plan. A teraz… siły są, chęci są, czas jest, pomysły też, tylko na przeszkodzie stoi – blokada. Siadam przy biurku, odpalam laptopa i przez godzinę wpatruję się w czystą kartkę. Zarejestrowałam się tutaj, gdyż po cichu liczę na to, że obcując z innymi piszącymi, uda mi się wziąć w garść i przełamać w sobie. Serdecznie wszystkich pozdrawiam i weny życzę ;*

  • #1078

    danielr.
    Participant

    Witam. Daniel z Torunia z tej strony :) O forum dowiedziałem się z fb i stwierdziłem, że to miejsce odpowiednie dla mnie. :) Uwielbiam czytać. Do swoich ulubionych autorów zaliczam H. Murakmiego, M.V. Llose, G.G. Marqueza, G. Orwella, K. Hosseiniego, J.M. Coetzee.W tej chwili czytam książki o najróżniejszej tematyce: literaturę piękną, fantastykę, biografie, książki historyczne. Co do pisania: napisałem 2 opowiadania i wysłałem na konkursy, ale bez powodzenia. Pisałem również wiele recenzji. Kilka z nich zostało nagrodzonych w mniejszych konkursach. Mam nadzieję, że obecność na forum zmotywuje mnie do pisania, bo chęci są duże. :)

  • #1092

    Zakatarzona94
    Participant

    Witam, jestem Agnieszka. Znajduję się dopiero na początku mojej kariery pisarskiej, ale wierzę, że dzięki temu forum zbliżę się do pierwszej powieści choć o kilka kroków. Długo zastanawiałam się czy „ujawnić się” jako czytelniczka Spisku oraz Waszych wypowiedzi, z reguły jestem osobą nieśmiałą. Skusiła mnie przemiła atmosfera, jaka tu panuje – wszędobylskie wsparcie i wyważona krytyka, co potrafi być inspirujące.
    Krótko o mnie – aktualnie studiuję i jest to jednocześnie moją pasją. Uwielbiam Beatlesów, Queen, Coldplaya oraz Parova Stelara, ale nie ograniczam się do konkretnego gatunku muzyki – raczej z ogółu piosenek wychwytam te wyjątkowe, które lądują na mojej własnej liście przebojów. Podobnie jest z książkami – nie mam ulubionych autorów, tylko ulubione powieści: między innymi „Mistrz i Małgorzata” M. Bułhakowa, „Hobbit” J.R.R. Tolkiena, „Sto lat samotności” G. Marqueza czy cykl Pieśni Lodu i Ognia G. R.R. Martina (choć lista jest o wiele dłuższa).
    Trochę jeszcze się boję pierwszej krytyki, zwłaszcza, że dotychczas pisałam głównie do szuflady. Nie znaczy to, że macie mi odpuszczać – wręcz przeciwnie. Proszę o surowe komentarze oraz zero litości. Pozdrawiam : )

  • #1118

    nezumi
    Participant

    Witam Wszystkich, a zwłaszcza Redaktorów portalu. Skoro śledzę Spisek pisarzy już od kilku miesięcy, to wypadało w końcu dołączyć do forum. Krótko o mnie: Krzysztof, ale lubię swój – wiem, że bardzo pretensjonalny – nick nezumi (po japońsku: szczur). Literaturoznawca od ponad 10 lat z zawodu i przekonania, doskonale zdający sobie jednak sprawę, że wcale nie oznacza to namaszczenia na dobrego tekściarza. Przynajmniej mam świadomość warsztatu. Bloger od 2 lat, ale ograniczający się głównie do krótkich wpisów, recenzji. Ostatnio przygotowuję się (dojrzewa we mnie pomysł), by podjąć pierwsze próby zmierzenia się z twórczością literacką – myślę o czymś w klimacie powieści historycznej, lecz osadzonej głęboko w dziejach (w V-VI w. Japonii). Czytam dużo, lecz przede wszystkim – znów z racji zawodu – jest to literatura azjatycka (japońska, chińska, ostatnio birmańska). Głównie po japońsku i angielsku. Nie czytam Murakamiego Haruki – nie jest to moja wrażliwość estetyczna. :)
    Będę się dalej z dużym zainteresowaniem przyglądał Waszym tekstom.

  • #1162

    chris marshall
    Participant

    Hej, Krzysiek z tej strony. Piszę od podstawówki, czyli jakieś… dwadzieścia lat i niestety wciąż do szuflady. Czasem – w celu zebrania opinii – do internetu ale niczego konkretnego, oprócz błędnej interpunkcji czy problemu z zaimkami się jeszcze nie dowiedziałem. Odkąd pamiętam moim narzędziem pracy było pióro lecz ostatnio, ze względu na trzylatka buszującego po mieszkaniu, przerzuciłem się długopisy żelowe. Nie cierpię klawiatury, w jednym zdaniu naciskam więcej razy ‚backspace’ niż innych klawiszy.
    Na moich półkach goszczą: King, Koontz, Rollins, Brown, Zafon i ostatnio odkryty skarb Donato Carrisi. Ci panowie mnie inspirują nie w kwestii stylu tylko tematu. Miałem dość długą przerwę jednak dzięki Spiskowi postanowiłem wrócić do gry. Z próbką mojej twórczości możecie zapoznać się tutaj: http://www.portal-pisarski.pl/czytaj/27463/wrota-piekiel

  • #1197

    Kasiek
    Participant

    Witam wszystkich. Mam na imię Kaśka i od jakiegoś czasu bawię się w pisanie. W moim przypadku zajęłam się tym trochę jakby od drugiej strony. Tzn. moją największą pasją jest kino. Uwielbiam oglądać kolejne filmy, rozkładać je na czynniki pierwsze, analizować, porównywać, dyskutować, szukać jak oddziałują na naszą codzienność. A przede wszystkim analizować historie jakie opowiadają. A idąc tym tropem zaczęłam tworzyć w głowie własne filmy; własne historie, które opowiadałam sobie obrazami. Dopiero z czasem olśniło mnie, że aby ten obraz ożył, muszę go najpierw przelać na papier – słowami. Zamiast pisać klasyczny scenariusz zdecydowałam się na formę powieści. Wybrałam jeden ze swoich „filmów” i go spisałam. I tak powstała moja pierwsza powieść (jak to brzmi :) ) Naissant. I o ile z fabuły jestem dość zadowolona, tak z wykonania – wiadomo :) Teraz pracuje nad dużo większym projektem, a w międzyczasie założyłam bloga o filmach, i w ogóle, o tym, co na wątrobie leży.
    Szukając informacji o pisaniu trafiłam na tę stronę i postanowiłam dołączyć. W końcu kiedyś trzeba pokazać co się napisało :) Mam zamiar nadrobić zaległości i na forum, i z ćwiczeniami, które się pojawiły, oraz powymieniać się doświadczeniami z ludźmi, którzy mają podobne marzenia jak ja – wydać własną książkę :)
    W między czasie, zapraszam do mnie. http://kasiek-nav.blog.pl/

  • #1198

    Borys
    Participant

    Cześć!
    Mam na imię Borys. Swoją przygodę z pisaniem, jeżeli można tak określić wiele opowiadań i jeszcze więcej pałętających się po głowie pomysłów, zacząłem będąc małym dzieckiem zainspirowanym tolkienowskim światem. Uwielbiam pisać, lecz mam świadomość, że mam ogromne braki w warsztacie. Dlatego też, uważnie śledzę artykuły na Spisku i postanowiłem „doedukować” się, oraz sprawdzić, ile moja radosna twórczość jest warta. Ulubieni autorzy: Andrzej Sapkowski oraz Kirst : )
    Pozdrawiam!

  • #1223
    AdamS
    AdamS
    Participant

    Cześć, jestem Adam i też lubię Spisek (surprise!). Książki wchłaniam od bardzo dawno, pisuję zaledwie od dawna, jednak nie za wiele.

    Mam na koncie kilka pomniejszych autorskich sukcesów… ba, sukcesików wręcz. Ale jeden z moich tekstów dostał się do, jeszcze niewydanej, antologii, także jakiś tam progres jest. Pytanie o ulubionych autorów mnie przerasta.

    No, to tyle chyba.

  • #1285
    Knight Martius
    Knight Martius
    Participant

    Hej, Marcin jestem. Blog „Spisek pisarzy” polecił mi kolega i siedzę tutaj od jakiegoś czasu, czytając artykuły i różne takie. 😉 Dopiero niedawno wzięło mnie, by założyć konto na forum. O ile pamiętam, praca nad tekstem zawsze sprawiała mi przyjemność, czym zajmuję się hobbystycznie, a chciałbym też zawodowo (ale robiąc co innego, w końcu hobby przekute na pracę nie jest już hobby, tylko – odkrycie! – pracą :D). Piszę od podstawówki, czyli to będzie już jakieś 13 lat. Naturalnie po stosunkowo krótkim czasie chciałem wydać powieść, która powali wszystkich na kolana – i powaliłaby, ale raczej nie w taki sposób, o jaki mi chodziło. Więc zadowalam się na razie amatorskim pisaniem. Jako główny gatunek upodobałem sobie fantasy (można powiedzieć, że to kolejne schorzenie z lat młodości, bo bardzo lubiłem cisnąć w gry dziejące się w tych realiach) i chociaż teraz zdaję sobie sprawę, jak ogromnym wysiłkiem jest napisanie czegoś porządnego w tym gatunku, nadal chcę w nim tworzyć. Chyba że po prostu zmienię gatunek, wtedy będę tworzył w innym.

    Ulubieni autorzy: China Miéville, Andrzej Sapkowski.

    Więcej grzechów nie pamiętam.

  • #1302

    drake1004
    Participant

    Witajcie, jestem Kamil, piszę, nie prowadzę bloga, a na spisek trafiłem dosyć przypadkowo, szukając porad jak ożywić dialogi do opowiadania 😛 Wszystkie jak najbardziej porady okazały się cenne. Co piszę, przede wszystkim thrillery-scfi,thrillery-fantasy, pseudonaukowe opowiadania. Jednym z ulubionych autorów jest Dmitrij Głuchowski, Tolkien i Martins :)
    Prócz pisania, które chciałbym kiedyś żeby było moim docelowym zajęciem, jest programowanie a dokładniej to moja praca, z której mam czas na pisanie i utrzymanie rodziny i dzieci :) jednak wolałbym żeby kiedyś były tatą nie programisty a pisarza, zobaczymy co czas przyniesie :)
    Trzecią pasją, która jest codziennością każdego z was jest gotowanie, uwielbiam kuchnię śródziemnomorską, przede wszystkim uwielbiam robić przegrzebki z różnymi sosami i makarony 😀

    Pewnie podzielę się z wami moją twórczością, mam nadzieję, że nie będzie to złe przeżycie ze względu na specyficzny styl pisania, który nie każdemu musi się podobać.
    To tyle :)

  • #1384
    pinczak
    pinczak
    Participant

    Cześć!
    Jestem Przemek, bardziej scenarzysta, niż pisarz – moje próbki literackie traktuję raczej jako wprawki fabularne, chociaż też mam w planach wielką powieść, ale klawiaturę zużywam w pierwszej kolejności dla scenariuszy.
    Jestem mistrzem II miejsc – II miejsce w konkursie na scenariusz serialu internetowego „serial w sieci” i II miejsce w eFantastycznym konkursie literackim – opowiadanie: „Maszynopis z opisem końca świata” dostępne tutaj: http://pinczak.me/2012/09/maszynopis-z-opisem-konca-swiata/ Zdarzały się też pierwsze miejsca, ale nie związane z literaturą w czystej postaci, tylko z klasycznymi grami RPG, na których jako MG uczyłem się tworzyć pierwsze narracje w czasach licealnych.
    Poza internetowymi, nie mam żadnych publikacji, co mnie niemartwi wcale. Staram się robić dobrze to, co robię, czyli pisać. Reszta przyjdzie z czasem.
    Czytuję Borgesa, który jest moim guru literackim, uwielbiam eksperymenty narracyjne Nabokova (szczególnie „Blady ogień”), skomplikowane konstrukcje spiskowe Umberto Eco, bezpośredni i bezkompromisowy styl dialogów w dramatach Witkacego, niemalże nieskończoną wyobraźnię Dicka i Lema, ironiczno-magiczne opowiadania Cortazara, potwornie długie zdania czasem na kilka/kilkanaście stron u Hrabala, zaangażowane powieści Llosy z nurtu rewolucyjnego, urzędowe labirynty Kafki, bawełnę w czekoladzie Hellera, dziwaczne poczucie humoru Vonneguta Juniora, i każde, nawet najmniejsze, nawet najsłabsze zdanie (o ile takie istnieje) popełnione kiedykolwiek przez Schulza. (i mógłbym tak jeszcze wymieniać i wymieniać, nie ograniczając się tylko do literatury, bo przecież jest jeszcze film i Bergman, Bunuel, Kubrick, Allen, Kazan, Has, Polański, Kaufman (wybitny scenarzysta) i wielu innych.

    Moje teksty, scenariusze, opowiadania, recenzje i inne, znajdziecie na mojej stronie domowej:
    http://www.pinczak.me

    Witam raz jeszcze i przyjemnej lektury życzę 😀

  • #1411
    Kimoki
    Kimoki
    Participant

    Jeśli SP wciąż żyje to czas i na mnie. Na imię mi Paweł interesuję się głównie informatyką, astrologią, psychologią, mitologią i fantastyką. Swoją pierwszą (wciąż nie wiem czy to powieść czy opowieść z racji tego, jak bardzo jest niedopieszczona.) pracę zacząłem pisać gdy zaczynałem technikum a skończyłem jakiś czas po zdobyciu tytułu Technika Informatyka. Nosi nazwę „Zamaskowany”. Teraz pracuję nad czymś całkiem nowym, traktując zamaskowanego jako swego rodzaju wstęp do całej przygody z pisarstwem (Chociaż kiedyś i tak pewnie zacznę go przerabiać, żeby wyglądał tak jak powinien.) staram się dopieszczać moją obecną pracę. Oczywistym jest, że lubię czytać i dla spędzenia czasu pisać, prócz tego dobrą rockową muzykę, ciekawy film, zdobywanie nowej wiedzy i masę innych różnych rzeczy.

  • #1416
    Hanna Greń
    Hanna Greń
    Participant

    Witam wszystkich Spiskowców.
    Jestem tu już jakiś czas i wypadałoby się w końcu przedstawić. Mam na imię Hanna i piszę dłużej niż niejedno z Was żyje. Do ubiegłego roku bez jakichkolwiek efektów, po prostu zaczynałam i nie kończyłam. Dlaczego tak? Bo… powodów zawsze znajdowałam wiele, jestem mistrzynią w dorabianiu ideologi do zwykłego lenistwa.
    Pod koniec ubiegłego roku coś mi się nagle stało. Zaczęłam powieść i skończyłam w niecałe trzy miesiące. Właśnie w ubiegłym tygodniu znalazła się w księgarniach, może więc się zdarzyć, że już się nie spotkamy, bo pęknę ze szczęścia.
    Poszłam za ciosem i teraz piszę trzecią. Popełniam błędy, wściekam się i kasuję tekst, ale piszę.
    Spisek to świetne miejsce na doszlifowanie formy.

  • #1417

    Utalika
    Participant

    Witajcie. Jestem Wstęga Deszczu, dziewczyna stanowczo zbyt młoda, żeby pisać. Prawdopodobnie młodsza niż ktokolwiek z was. Ale, mimo to, zapraszam na swojego bloga, bloga z twórczością, na którym obecnie zamieszczam moje opowiadanie.

  • #1418

    Utalika
    Participant

    Link się nie wpisał, nie wiem czemu, oto on. Pisarskatworczoscwstegideszczu.blogspot.com

  • #1505
    Lusia
    Lusia
    Participant

    Cóż, witam i ja, Ola! Dużo czytam, bardzo dużo, dużo też piszę, w międzyczasie studiuję kierunek, który tylko moje pisanie wspomaga (nieudolnie, bo jednak wolę pisać sama dla siebie, niż durne wypracowania na jeszcze durniejsze tematy) i wciąż mi mało: książek, pisania, czasu na czytanie i pisanie. Pozdrawiam!

  • #1506
    Lady V.
    Lady V.
    Participant

    Trafiłam przypadkiem, a już wiem, że zostanę na dłużej ^^
    A ponieważ data taka a nie inna, to dzień dobry jeszcze w 2014 roku i wszystkiego najlepszego na nowy, 2015 rok.

    Coś o mnie? Czytam, piszę, mam sto pomysłów na minutę i wszystkie chcę wcielić w życie. Tylko czasu trochę za mało. Ale plany ambitne. Obecnie będę się starała połączyć życie rodzinne, studia (właściwie razy dwa…), rozwój naukowy, działalność zarobkową i koncepcję pewnego stowarzyszenia – z pisaniem. Bo obiecałam sobie skończyć z wymówkami, czemu nie napisałam wreszcie tego bestsellera ^^”

  • #1508

    jpalka
    Participant

    Dobry,

    No i co ja mam napisać, piszę od roku, historia powstawała w głowie od 15, może 12 lat. Lubię muzykę której nie rozumiem, książki, których nie ogarniam, ludzi, którzy są szczerzy. W ciągu dnia lawiruję w korpo, by wieczorem odpłynąć w mój świat. Stron do tej pory popełniłem 150, czas by wyciągnąć je z szuflady. Myśl ta mnie paraliżuje, ale kiedyś to zrobię :).

    Jarek

  • #1510

    JD
    Participant

    Cześć. Jak pewnie wszyscy, którzy tutaj trafili, bardzo się cieszę z istnienia Spisku. Uważnie śledzę wszystkie wpisy, do serca biorę rady, choć czasem pomarudzę sobie pod nosem, bo przecież co złego, to nie ja ;p
    Pisać kocham, bo to właśnie mnie wyraża. Intensywnie pracuję nad książką, ale sława i rzesze fanów mi wcale nie są potrzebne, ot byłoby fajnie domowy budżet na pisaniu jakoś opierać. Postanowienie na ten rok: wzmocnić samodyscyplinę, pisać regularniej!
    Miło mi Was poznać :)

  • #1582
    Sweetie
    Sweetie
    Participant

    Witam, mam na imię Marta, od niedawna osiemnastolatka.
    Piszę najprawdopodobniej od 12 roku życia, ale moja przygoda z tworzeniem została przerwana na jakiś czas, nawet na półtora roku. Z początku byłam związana z twórczością fanfiction, które kiedyś miało jakiś poziom (teraz na Wattpadzie to nie znalazłam nic, co by się chociaż kupy trzymało), aktualnie tworzę bohaterów na podstawie rożnych biografii muzyków (bo wg mnie ich życiorysy są inspirujące i godne wykorzystania), więc jakiś ślad po tym mi pozostał.
    Przez długi okres czasu dość ograniczałam czytanie książek do szkolnego minimum, ale aktualnie staram się poznawać klasyków literatury. Mam też dość napięty grafik (matura), więc idzie mi to dość opornie.
    Aktualnie największą moją pasją jest muzyka, przyznam, że potrafię przepuścić ostatnie pieniądze na bilety, zakup płyt itp., ponadto jestem związana ze stronami fanowskimi i tłumaczę artykuły/wywiady z języka angielskiego. Tutaj moje umiejętności przydają się, by ogarnąć poetycki język dziennikarzy z brytyjskiego Kerranga.
    Nie mam żadnych sukcesów wydawniczych, ponieważ dopiero niedawno skończyłam jednowątkowe coś o objętości ok. 70 stron A4, ale nie mam kiedy poprawić, bo jestem od 2 miesięcy na etapie tworzenia drugiej wersji innego tekstu, obstawiam, że za ok. 2 mies. skończę i będę mogła wrócić do tego krótkiego czegoś. Mam śmiały plan powysyłać to do wydawnictw.
    Za jedyny sukces mogę podać stołek redaktora naczelnego gazetki szkolnej, w której dostaję zimnych potów, jak ktoś potrafi mi naskrobać cały artykuł i zamknąć go w około 150 słowach, co dla mnie jest niemożliwe do wykonania.

  • #1584
    Shadow Spidey
    Shadow Spidey
    Participant

    Serwus! Jestem Kamil, mam 14 lat. Piszę już praktycznie od małego, lecz mam zły zwyczaj odkładania projektów do szafki :/
    Na spisek trafiłem przypadkiem i powiem, że bardzo mi pomógł. Lubię czytać George’a R.R. Martina, Glukhovsky’iego, Sapkowskiego i Riordana. Poza tym jednym z moich ulubionych zajęć jest uśmiercanie bliskich bohatera :D.
    Połamania nóg, choć w tym wypadku bardziej pasowałoby „piór”.

  • #1596
    Life_After_You
    Life_After_You
    Participant

    Witam Was bardzo serdecznie. 😉 Właśnie dołączyłam do forum Spisku Pisarzy i na dobry początek napiszę rzecz najważniejszą – dużo czytam i dużo piszę. Mam dwadzieścia jeden lat, piszę od ósmego roku życia (tak, pierwszym moim „dziełem” była bajeczka o Bodzio króliku), czytam odkąd pamiętam. Uwielbiam szeroko pojęte fantasy, liznęłam trochę kryminału, nie gardzę młodzieżówkami czy dramatami. Studiuję Filologię Polską (tak dużo książek!) ze specjalizacją wydawniczą. Spisek odwiedzam od dawna, korzystam z wielu cennych rad i pracuję… ciągle pracuje by styl był lepszy. 😉

    • #1602
      Hanna Greń
      Hanna Greń
      Participant

      Witaj wśród podobnych sobie szaleńców-zapaleńców. Niech Moc będzie z Tobą!

  • #1603

    m.
    Participant

    Witam!

    czytam strasznie malutko,
    piszę jeszcze mniej,
    znów przytulasz mnie wódko,
    świecie śmiej się, śmiej,

    nie myślę o byciu pisarzem,
    trafiłem tu przez przypadek,
    nie liczę więc na gaże,
    wykonam ćwiczenia i zabieram zadek,

    piszę bo tęsknię za nierzeczywistym,
    życie przyciska do ziemi mnie,
    tęsknię za ukochaną a w szklance znów whisky,
    dzięki pisaniu odczuwam to lżej.

  • #1616

    Astralny
    Participant

    Cześć! Idąc za przykładem moich poprzedników, przedstawię się w tym temacie. Chociaż muszę się przyznać, że czuje się przez to jak na grupie AA 😀
    Od jakiegoś roku zainteresowałem się pisaniem. Wcześniej tylko pochłaniałem książki smakując się ich historią, nie zwracając uwagi na wszelkie techniczne aspekty. Ale gdy tylko zacząłem pisać, widzę większą różnice między książkami. Moja fascynacja pisaniem zaczęła się od napisania trzech zdań na mini konkurs na pewnym portalu. Potem poleciało jak z górki. Aktualnie chciałbym z tym związać swoją przyszłość. Nic mi nigdy nie przynosiło takiej frajdy, nie licząc czytania.

  • #1641
    Nantu
    Nantu
    Participant

    Dzień dobry się z państwem.
    Na razie – jestem Nantu. Mam prawie 30 lat, niczego nie wydałam ani nie publikowałam w żadnej gazecie. Podejrzewam, że dlatego, że nigdy niczego nikomu nie wysłałam. (Negacja razy cztery w jednym zdaniu. Autoszacun 😀 ) Mam też bloga, na którym piszę bardzo trywialne sprawozdania ze stanu umysłu, kiedy akurat mnie najdzie ochota na pierniczenie banałów. Bloga naturalnie też nikt nie czyta, bo nigdzie go nie linkuję. Podobnie jak z resztą rzeczy, które piszę – nie wstydzę się ich, po prostu są one za bardzo moje. Oczywiście bardzo bym chciała, żeby czytali wszyscy i piali peany zachwytów, co jest mocno sprzeczne z niechęcią, jaką darzę każdy literacki konkurs, czyli posyłanie moich tekstów w świat. Nie każę tego nikomu analizować, czy rozumieć – od lat borykam się z własną osobowością, którą można oględnie zdiagnozować jako „narąbanie pod deklem”, ale nie ma zmartwienia – biorę na to tabletki. Nauczyłam się czytać i pisać sama, w wieku czterech lat. Nie, to brzmi pretensjonalniej, niż śmiałam przypuszczać, więc dodam, że niekoniecznie sama – latałam do mamy i pytałam, jak wygląda „dź” 😀 Od kiedy pamiętam czytałam, potem przyszły własne próby pisania, które sama koślawo i entuzjastycznie ilustrowałam. Opowiastki oczywiście wszystkie co do joty były koszmarnie grafomańskie. Pewnie zresztą niewiele się zmieniło w tej kwestii. Z uwagi na fakt, że słowa towarzyszyły mi od zawsze, to bardzo je szanuję, nie mam więc litości dla tych, którzy akurat nie. Podchodzę boleśnie krytycznie do każdego napisanego tekstu, szczególnie rzecz jasna – własnego. Krytyk nie śpi. Przy czym zaznaczam, że chociaż mam tak wpisane w dyplomie (że krytyk, a nie że nie śpi, naturalnie…), to wcale nie czuję, że to mnie do czegokolwiek upoważnia. W ogóle mgliście pamiętam, za co mi ten dyplom dali, możliwe, że za darmo. A propos spania – jest to moje główne hobby. Wbrew pozorom, nie marnuję przy tym czasu, jako że większość moich poronionych literackich pomysłów biorę ze snów właśnie. Snów bardzo częstych, bardzo intensywnych i zwykle przeze mnie kontrolowanych. Nie pytajcie jak, to się po prostu dzieje. Jako dziecko kleiłam się do wszystkich i straciłam horrendalną ilość czasu na próbach dopasowania się; więc naturalną koleją rzeczy – bardzo sobie teraz selekcjonuję znajomych. Brzmi to bardzo idiotycznie, jakbym chciała pozować na wuj wie kogo, ale ja naprawdę nie lubię ludzi. Chociaż kiedyś bardzo chciałam mieć przyjaciół. W pewnym sensie mi się udało – mam ich całą masę, sama ich sobie napisałam. No, to teraz pojechałam smutkiem i tragedią, och ach, niech mi to będzie wybaczone.

    Na Spisek trafiłam przypadkiem, przez fejsbuka. Dołączam, bo mi się tu podoba. Przede wszystkim poradnik pisania – wielkie propsy, bo nie jest on zamerykanizowany i do dupy, jak większość tego typu poradników, konstytuujących się głównie na „pisz codziennie” albo „miej ciekawe życie”. No przecież mam. Sama je sobie napisałam 😀

    • #1645
      Tomasz Węcki
      Tomasz Węcki
      Keymaster

      Hej, Nantu! Właśnie chciałem napisać coś o tym, jak to pisarz powinien mieć ciekawe życie, ale chyba w takim razie zrezygnuję. 😉 Zwłaszcza że sam nie mam. Mam co najwyżej zabiegane.

    • #1646
      Nantu
      Nantu
      Participant

      Ależ. To, że ja twierdzę, że „manie ciekawego życia” to nie jest wymóg do bycia kimś, kto dobrze pisze, wcale nie oznacza, że nie warto napisać o tym tekstu 😉 Miej na uwadze, że jako medalowa maruda jestem zdania, że życie sobie tworzymy sami. Ktoś może mieszkać w kipiącej inspiracją Barcelonie albo Tokyo, obracać się wśród artystów i oryginałów, a mieć życie nudniejsze niż baby w powieściach dla praczek. A ktoś może żyć w powiatowym miasteczku na Dolnym Śląsku, pod życie towarzyskie kwalifikować wymianę zdań co do definicji „kajzerki” w osiedlowej piekarni i rozmawiać o teorii kwantowej głównie z własnym kotem, a mieć łeb pełen pomysłów. Poza tym teraz wszyscy mają łatwiej, gdyż internety 😀

  • #1642

    Utalika
    Participant

    No więc witaj u nas. Przyjmujemy cię z otwartymi ramionami.
    P.S. Mały spam jeszcze nigdy nie zaszkodził nikomu. Jakby kto nie miał co czytać, to zapraszam do mnie, na opowiadanka fantasy.

  • #1643

    Utalika
    Participant

    Link się nie wpisał. Adres podam:
    pisarskatworczoscwstegideszczu.blogspot.com

  • #1648
    Rudolphina Sherman
    Rudolphina Sherman
    Participant

    Witam Was serdecznie!

    Przeczytałam kilka wpisów powyżej i powiem z radością, że chcę się z Wami przywitać, bo wreszcie trafiłam do Krainy Ładnej Mowy Polskiej (dlatego przeczytałam, a nie omiotłam wzrokiem jak mam w zwyczaju).
    Jestem z Łodzi, a dokładnie z Bałut (elitarna dzielnica willowa). To miejsce, które zainspirowało mnie i piszę tak już dwa lata.

    Ciekawym (ba)łuckich klimatów podsyłam adres:
    http://spleenlodz.blogspot.com/

  • #1649

    Lies
    Participant

    Cześć, nazywam się Aleksandra.
    Pochodzę z Warszawy. O wieku mogę powiedzieć, że jeszcze nie mam 18 lat. Jestem typowym molem książkowym ;). Czytam książki polecone przez znajomych, znalezione w internecie, a także te odkryte przypadkowo na u mojej babci. Właśnie u niej pisze mi się najlepiej. Taka cisza spokój. Niestety, nie mam możliwości być tam codziennie (jakieś 80 km od Warszawy). Tak więc siadam przy komputerze w domu. Mam dwa psy (Mayę i Filipa) oraz kota (Syriusza Blacka). Właśnie dzięki Syriuszowi zaczęłam pisać. Brzmi to absurdalnie, wiem. Zawsze lubiłam opowiadać historię, a moim adresatem był mój kot. Pomyślałam ”Mogę pospisywać to co mówię i jeszcze ktoś inny przeczyta moje historyjki”. Tak więc przekopałam internet i trafiłam na Spisek Pisarzy. Bardzo mi się spodobał, pełno ciekawych porad itp.

  • #1657

    Martin
    Participant

    Miło tu.

    Lubię ludzie, więc się przestawiam: Martin Lechowicz.

    Piszę, pisałem i pisać będę. Wydałem cztery książki, i trochę mi wstyd. Ale tylko trochę. Napisałem sam, zmontowałem sam, wydałem sam i sprzedaję sam. Bez sensu to „sam”, ale człowiek nie robi tego co chce, tylko to co chce i może. A może niewiele kiedy nikogo nie znam, kontaktów nie ma, rodzice nie w branży, a Pilipiuk nie kolega ze studiów.

    Ale ciągle mam nadzieję, że w dziedzinie pisania (po polsku) będę mógł kiedyś współpracować, a nie tylko pracować. I dlatego piszę, przedstawiam się i patrzę w przyszłość ze smętną nadzieją. Bo Polska to kraj oksymoronów.

    Sarkazm wyczuwalny w moim tonie bierze się z tego faktu, że moje głupkowate piosenki na YouTube widziało 15 milionów, a o wiele lepsze książki kupiło z parę tysięcy. I jak tu być pisarzem w takich czasach? Nic tak nie przygnębia jak trafienie w środek tarczy, do której się nie celowało.

    Jak kto młody i głodny informacji, to chętnie coś podpowiem, po to, żebyśmy nie popełniali wszyscy tych samych błędów, tylko zupełnie różne. A wszystkich was chętnie poczytam i posłucham.

    Bardzo przyjemne miejsce w ogóle.
    Mało snobizmu.
    Super.

    Martin

    • #1663
      jenerał
      jenerał
      Participant

      O proszę, miło powitać.

      Do zobaczenia w odmętach tego forum.

      Pozdrawiam,
      jenerał

  • #1667
    mwpistolet
    mwpistolet
    Participant

    Piszę, bo jestem nienormalny i nie mogę sobie poradzić z tym, co siedzi mi w głowie. Morduje mnie to!

    Kilka książek wydałem pod nickiem tu wyświetlonym: były to „Cypel Story”, „Życie podziemne mężczyzny”, „Jak rozpoznać że mężczyzna zdradza” Od 14.02 na rynku – na razie jako e-book, wersja papierowa od marca – będzie „Życie podziemne mężczyzny 2 – rewanż”.
    Trzy książki wydałem pod swoim nazwiskiem, w tym drugie wydanie „Życia podziemnego… (wydanego przez Albatros) oraz „Słodką Polskę” (też Albatros) oraz podręcznik do Zarządzania Czasem „Mój czas w moich rękach”.

    Co do pisania:
    Bardzo ujęła mnie rada Tomasza „Nie pierdol”.

    W samej rzeczy, no nic dodać nic ująć…
    „Słodką Polskę” napisałem zapominając o tej prostej wskazówce i w efekcie sprzedało się nie więcej niż 500 egzemplarzy. Chociaż pracowałem nad rzeczą 1,5 roku!
    „Życie podziemne mężczyzny”, książka o obsesji seksu, seksualności, cielesności, potęgi dymania, siorbania i takich tam, sprzedała się – jak na razie, w dwóch wydaniach – w ilości ponad 27.000 tysięcy w Polsce. W tej chwili tłumaczona jest na niemiecki i angielski i dostępna będzie w Amazonie od kwietnia br.

    Myślę, że cała rzecz – by nie pierdolić – polega na skrajnej szczerości i szaleństwie. Przez wiele lat moim bożkiem, alfą i omegą i jedynym powodem istnienia był seks. Jest takie amerykańskie powiedzenie „What ever you focus on, gets bigger”. Skoncentrowałem się na ciemnej stronie mężczyzn i opowiedziałem co faceci robią, myślą i czują naprawdę, a co mówią swoim partnerkom. W ten sposób powstały dwie części „Życia podziemnego mężczyzny”.

    A teraz seks zamieniłem na coś innego.
    Ostatnimi czasy obsesyjnie oskarżam ludzi i siebie o to, że sprzedają się jako ci, którzy sobie świetnie radzą, a w rzeczywistości umierają ze strachu za co zapłacą ratę kredytu, nakarmią dzieci. Dochodzi do tego nieustanne życie w kłamstwie „tak, tak, jutro wyślę pieniądze”. Kluczę, kręcę, udaję, uśmiecham się, a komornik pod drzwiami czeka.
    O tym będzie moja następna książka.
    Pistolet

    • #1670

      Martin
      Participant

      O, no to ja witam zawodowca!

      A tak szybko wykorzystam i zapytam z ciekawości: czy w wydanie książek inwestowałeś sam, czy jakieś wydawnictwo się znalazło?

      Zastanawiam się czy zbiór przypadków i okoliczności nastąpić musi, czy istnieje jakaś standardowa droga, którą da się iść, żeby sprzedać coś w ilości powyżej 10 tysięcy.

    • #1679
      Marcin Osman
      Marcin Osman
      Participant

      Martin,

      chodzi Ci o to aby sprzedać +10k egzemplarzy, czy o to aby zarobić jakąś konkretną kwotę?

      Pytam o to ponieważ są to dwie różne rzeczy. Dla przykładu sprzedanie 10k egzemplarzy w klasycznym modelu z wydawnictwem da Ci mniej pieniędzy niż samodzielne sprzedanie 2k egzemplarzy. A zatem ilość sprzedanych egzemplarzy czy Twój zysk Cię bardziej interesuje?

    • #1682
      Tomasz Węcki
      Tomasz Węcki
      Keymaster

      Temat najlepiej kontynuować w innym wątku.

  • #1672
    mwpistolet
    mwpistolet
    Participant

    Nie, nie inwestowałem sam. Zaczęło się od tego, ze męczyłem, obiecywałem i kitowałem ile to oni na mnie nie zarobią – czyli wydawnictwo. A potem jakoś poszło. Ale powiem Tobie, że z pięciu moich książek, tylko z tej jednej dało się przeżyć. Musisz się kurwa chłopie uprzeć i tyle.

    • #1673
      Tomasz Węcki
      Tomasz Węcki
      Keymaster

      Polajkowałbym to, gdybym tylko wcześniej pomyślał o dodaniu na forum przycisków „like”. A temat na powieść brzmi ciekawie. Sporo możliwości nakręcania fabuły.

  • #1678
    Marcin Osman
    Marcin Osman
    Participant

    Namaste!

    Marcin Osman autor „Biznes ci ucieka” – książki w której opisuję moje porażki i sukcesy biznesowo-życiowe :)
    Swoją książkę napisałem, wydałem i dystrybuuję sam. Moje portfolio książkowe to również licencje na biznesowe książki głównie amerykańskich autorów (licencja na język polski -> tłumaczenie -> dystrybucja).

    Jestem ogromnym fanem self-publishingu jako najskuteczniejszej i najszybszej metody na dotarcie ze swoimi literackimi dziełami do Czytelnika.

  • #1690
    mwpistolet
    mwpistolet
    Participant

    Sorry kolego Marcinie, ale sef publishing, jeżeli ma być jedynym źródłem dystrybucji książki, jest – że się tak wyrażę – o kant dupy roztłuc. To jest tak jakbyś nakręcił film, na który nikt nie przyjdzie, albo nazywasz siebie piosenkarzem, ale śpiewasz jedynie swoim psom i kotom. Jeżeli wepchniesz książkę na tradycyjny rynek, to znaczy, że ktoś w nią zainwestował prócz Ciebie np. wydawca, dystrybutor, księgarz = a to oznacza, że co najmniej, twoja książka ma jakiś potencjał. Oczywiście i tak i tak, rynek (czytaj czytelnicy) to zweryfikują, więc kupią albo i nie. Więc sam self publishing to troszkę wciskanie kitu, pt „o ho, jestem pisarzem”. Wejdź kolego na Amazon i zobacz ile dziesiątek tysięcy pozycji w ramach self publishingu przybywa tam każdego dnia. Tym nie mniej jednak, oczywiście, lepszy rydz niż nic.

  • #1699
    Marcin Osman
    Marcin Osman
    Participant

    @mwpistolet
    Dla mnie SP to wydawca, dystrybutor, księgarz w jednym :) Problemy tworzą się wtedy jeśli selfpubliszer myśli, że jest jedynie wydawcą :)

    Co do:
    „Jeżeli wepchniesz książkę na tradycyjny rynek, to znaczy, że ktoś w nią zainwestował prócz Ciebie np. wydawca, dystrybutor, księgarz”
    mam zupełnie inne doświadczenia :) Btw jeśli selfpubliszer wpycha swoją książkę na „tradycyjny rynek” jak Ty to nazywasz to nie wróżę mu wielkiego sukcesu (Dawid to zrozumiał a Goliat nie chciał).

  • #1735

    Narcisse
    Participant

    Hejo :) Coś o mnie… Jestem szesnastoletnim dziewczęciem, które łudzi się, że po szkole plastycznej czeka je świetlana przyszłość. Jakże naiwnie, ale nie wyrywajcie mnie, proszę, z mojego marzenia. Nauczyłam się czytać i pisać dosyć późno, jak na współczesne standardy, jednak jak poszło z kopyta, to nawet nauczyciele się dziwili 😀 Na własność posiadam 405 książek (z nudów raz policzyłam).
    Moimi ukochanymi autorami są: William Wharton, Edgar Allan Poe, Terry Pratchett, Clarke Stephen, Pilipiuk i Philippa Gregory. Dosyć interesująca zgraja :) Zaś ulubioną książką jest i będzie „Atlas Chmur” Davida Mitchella, którego nie wymieniłam wyżej, gdyż ponieważ nie czytałam żadnego jego dzieła, za wyjątkiem tego. No cóż…

    • #1736
      jenerał
      jenerał
      Participant

      Sama widzisz – nieważne kiedy się zaczyna, ale jak szybko się biegnie ; )
      Ucinając tę niezbyt ambitną hipotezę, chciałbym po prostu powiedzieć: hej, przyjemnie, że wpadłaś. Do zobaczenia na forum ; )

  • #1818

    Blink
    Participant

    Dzień dobry wszystkim!
    Zawsze uważałam, że jeżeli chce się gdzieś dołączyć, należy się przedstawić, co niniejszym czynię. Na imię mam Anna, szczegółowa biografię pominę, bo nie miejsce na to. Uwielbiam czytać, miłość do literek dopadła mnie w szczenięcym wieku i nie odpuszcza. Dawno, dawno temu parałam się nieco poezją. Zaprzestałam tego na polonistyce, czasami nauka otwiera oczy. Nie żyję szalonym tempem, raczej nie jestem typem otwartym na ludzi i masę wrażeń. Mieszkam sobie spokojnie na „ranczo”, gdzie dziabię sobie w ziemi, szydełkuję, dziergam, ostatnio nawet próbuję rysować… I od czasu do czasu próbuję pisać. Próbuję, bo bardzo krytycznie podchodzę do tego, co udaje mi się stworzyć, dlatego dociera to do raptem kilku osób i kończy byt w folderze „Radosna twórczość”. Spisek śledzę od miesięcy, ale z natury nieśmiała (a może zwyczajnie leniwa?), dopiero teraz odważyłam się ujawnić. Setki pomysłów, postaci, światów, dobijają się, by zyskać bardziej namacalne istnienie, niż tylko w mojej głowie czy w dyskusji z najbliższymi. Wierzę, że może uda mi się pokonać rażącą wręcz niesystematyczność, niewiarę w siebie, a przede wszystkim nauczyć wiele od Was.
    Pozdrawiam serdecznie

  • #1822

    Adam Turzyński
    Participant

    To jej sprawka.
    Zaczęło się niewinnie – od słów. Że jest, że ciekawy, że warto było poznać. Początkowo podszedłem do tego obojętnie. Nie miałem powodu, aby żywić jakiekolwiek sceptyczne uczucia, a ponieważ pęd życia i ostatnie wiatry na północy nie dały mojej głowie chwili wytchnienia czy spokoju, nie stworzyłem uczuć innych, a tym bardziej wyższych. Zna, to zna – po co drążyć?
    Ostatnio jednak doszło do pewnych wydarzeń, na które nie mogłem pozostać obojętnym. Bo skoro Ona może, to czemu nie ja?

    … tym oto sposobem doprowadziłem się do przeczytaniu kilku artykułów, rejestracji oraz popełnienia pierwszego postu na Spisku.
    Dzień dobry wszystkim! Mam nadzieję nauczyć się przy Was ważyć słowa…

  • #1840
    Pan K
    Pan K
    Participant

    Dzień dobry,
    nazywam się Krzysztof, mam dwadzieścia lat i obecnie studiuję Informatykę.
    Co do pisania, zaczęło się jeszcze w podstawówce. Odkryłem, że pisanie sprawia mi przyjemność i chętnie tworzyłem nowe światy i historie. Byłem dumny, gdy w gimnazjum, w szkolnej gazetce pojawiło się moje opowiadanie (całe sześć stron!). Chciałem się rozwijać w liceum. Specjalnie poszedłem do klasy dumnie nazwanej dziennikarsko-prawniczą, ale mój zapał osłabł. Teraz, na studiach, chciałem do tego wrócić, ale każda historia którą wymyślę, w momencie zaplanowania jej do końca, traci moje zainteresowanie. Wiem „kto zabił” i już nie mam ochoty pracować nad stworzoną fabułą, co strasznie mnie irytuje.
    Mam nadzieję, że współpracując z Wami, drodzy Spiskowcy, wyzbędę się takiego podejścia do pisania.

    Krzysztof

  • #1874
    Winterheart
    Winterheart
    Participant

    Ktokolwiek tu jeszcze jest? Puk puk?

    Nazywam się Magdalena, studiuję sobie genetykę i przeżyłam kryzys wieku średniego w wieku lat 19. Jestem małym, kompletnie niezaradnym życiowo czymś.
    Piszę od początku liceum (wcześniejsze grafomańskie wybryki się nie liczą), Spisek czytam też od dłuższego czasu i jakoś dzisiaj wpadłam na pomysł, żeby się zapisać na forum. :)

    Nigdy nie mam pomysłu na zakończenie moich opowieści, więc najczęściej bohaterowie umierają albo dzieje się z nimi coś bardzo niedobrego. Może znajdę tu jakieś wskazówki ‚jak dobrze kończyć” :)

    -M. 😉

  • #1878

    Gunslinger23
    Participant

    Cześć,

    „Spisek” znalazłem wczoraj szukając w sieci natchnienia. Czuję, że zostanę tu na dłużej.

    Piszę mało, choć chciałbym pisać i wydawać. Rysuję niewiele, choć chciałbym być mistrzem ołówka. Staram się ogarnąć i założyłem, że zacznę się spełniać artystycznie jeszcze przed trzydziestką. Zostało 1,5 roku. Mam nadzieję, że udział w społeczności „spiskowców” da mi motywację do działania. Po przeczytaniu kilku artykułów wiem, że znajdę tutaj wiele cennych wskazówek.
    Na razie wstawiłem na forum moje „rozwiązanie” ćwiczenia pierwszego. Jak znajdzie się ktoś chętny to proszę o ocenę 😉 Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim powodzenia w pracy twórczej.

    Gunslinger23.

  • #1899
    KK
    KK
    Participant

    Witajcie Kochani,
    odkryłam Was dzisiaj i jestem całkowicie i szczerze zafascynowana tym miejscem. Pisać w ogóle nie umiem, co właściwie widać… cóż bywa. Jednak chciałabym bardzo podzielić się taką myślą, postanowieniem… Pisanie przestanie być moim marzeniem to będzie CEL.
    W przeciwieństwie od większości z Was nigdy niczego nie „stworzyłam”, żywię cichą nadzieję, że w przyszłości nie zabiję tym nikogo.
    To teraz pora na kilka słów o sobie. Jestem „starszą Panią” po 30. Jestem także, a nawet przede wszystkim matką, żoną i biurówką. Wychowałam się z Geraltem z Rivi, przeszłam straszne rzeczy z Grahamem Mastertonem, przyznaję się do przeczytania m. in. Harrego Pottera, a nawet Zmierzchu. Pokochałam świat Lodowego Ogrodu, a w tej chwili szukam pomnika Cesarzowej Achai.

    K.K.

  • #1900
    Hanna Greń
    Hanna Greń
    Participant

    Witaj, K.K.
    Miło, że dołączyłaś.
    Lektury wymieniłaś zacne, może oprócz Zmierzchu (nie strawiłam) i Harry’ego Pottera (też nie zmogłam). Ale za to przebiłam się przez Grey’a, więc jesteśmy kwita.
    Nie bój się o nasze życie, jesteśmy odporni. Poza tym od zabijania (z uprzednim męczeniem ofiary) to ja jestem. Seryjny morderca to moje drugie imię.
    Pozdrawiam

  • #1909

    Jared
    Participant

    Witam.
    Jarek, lat 19 kłaniam się nisko. Dołączyłem do Was bo podoba mi się styl waszej strony i mam nadzieję, że dane mi będzie rozwijać się pisarsko razem z Wami! Moimi mistrzami pióra są: Tad Williams, Tolkien(mało oryginalne, wiem), Lewis, Paolini, Dan Brown. Z rodzimych zaś Sapkowski, Kossakowska (szczególnie „Ruda Sfora”) i niektóre książki Jacka Piekary.

  • #1918

    Koala
    Participant

    Hej wszystkim!
    Nazywam się Justyna, jestem krótko przed 30-stką, świeżą matką (to chyba oksymoron), no i jak większość tutaj aspirujacą pisarką. Pisanie to jedno z moich marzeń, a od nie dawna zaczęłam je realizować, więc bójcie się!
    Na Spisek trafiłam wpisując w wyszukiwarkę: „Ile zarabia pisarz?” A wpisywałam to, bo chciałabym pracować z domu i zajmować się dzieckiem (raczej nierealne, żeby przy tym moim urwisie wykonywać jeszcze jakąś inną pracę niż matka na pełnym etacie, ale nie tracę nadzieji).
    Poza tym uwielbiam czytać, oglądać seriale i, od nie dawna, spacerować wśród śpiewu ptaków.
    Idealna książka wg mnie: nie masz pojęcia co się stanie w następnym rozdziale, w połowie książki martwisz się, że to już połowa, a na końcu płaczesz.

  • #1936

    Neveret
    Participant

    Witam! Na imię mi Natalia, lat 17. Trafiłam tutaj z facebooka, ktoś udostępnił jeden z tutejszych postów. Po dosyć krótkim czasie zostałam i zaczęłam z zapartym tchem czytać Wasze artykuły. Muszę przyznać że są bardzo pomocne.
    Piszę od małego, pamiętam, że dokładnie w Boże Narodzenie, gdy chodziłam do 4 klasy podstawówki, skończyłam swą pierwszą książkę. Do złudzenia przypominała „Opowieści z Narnii”, miała może kilka różnic(zamiast zimy jesień, troje miast czworo dzieci, wpadli przez podłogę itp.).
    Jak widać, fantasy kochałam, odkąd nauczyłam się czytać. Potrafiłam jedną książkę pochłonąć w jeden dzień. Potem zaczęły się marzenia o wydaniu książki, a wraz z nimi próby ich zrealizowania. Miałam dużo pomysłów i słomiany zapał. Odkładałam wszystko na bok, bo głupie, bez sensu i tak dalej. Otoczenie się przyzwyczaiło i kiedy mówię,że coś piszę, zawsze zadają jedno pytanie-po co, skoro i tak nie skończysz? Powinno mnie to zniechęcić jeszcze bardziej, ale jest odwrotnie. Od pewnego czasu pracuję nad pewnym projektem, a moją motywacją jest brak wiary we mnie. Chcę pokazać im wszystkim, że dam radę, że skończę to, choćby świat miał się zawalić. Tego się trzymam i to pcha mnie do przodu.
    Moim wzorem jest pan Sapkowski i Martin, a ulubioną serią saga o wiedźminie oraz ” Pieśń Lodu i Ognia”. Serialowej adaptacji nie lubię, gdyż wolę ekranizacje, a nie adaptacje. To już chyba tyle, serdecznie pozdrawiam i przepraszam, że tak dużo tekstu 😀

  • #1939

    Dodan
    Participant

    Witam wszystkich,
    Uwielbiam fantastykę. Moim idolem jest świętej pamięci Terry Pratchett. Dzięki Dobremu Omenowi, który napisał razem z Neillem Gaimanem, pokochałem czytanie i próbowałem swoich sił w pisaniu. Do tworzenia wracam po długiej przerwie, zbyt długiej. Do ponownego pisania natchnęła mnie żona, czego pewnie teraz żałuje, zważywszy ile czasu spędzam na czytaniu i maltretowaniu klawiatury 😉
    Na Spisek trafiłem szukając pomocy. Obecnie pochłaniam artykuł za artykułem. Gdybym trafił tu wcześniej zaoszczędził bym bardzo dużo czasu, a moja powieść byłaby na bardziej zaawansowanym etapie. Wiem że moimi zmorami są zaimkozą i interpunkcja, z którymi walczę, ale mam nadzieję, że gdy wrzucę coś na forum znajdę więcej cennych uwag, co do moich błędów, których sam nie dostrzegam. Przedemną dużo pracy. Wszak uczymy się całe życie. Zwłaszcza jeśli chcemy pisać i publikować.
    Jak już wspomniałem uwielbiam Pratchett i Gaimana, ale również Sapkowskiego, Piekarę, Kinga, a także Pattersona.

  • #1953
    Justyna
    Justyna
    Participant

    Mam na imię Justyna. Dzisiaj odkryłam ten spisek i bardzo się ciesze, że Was poznam:). Oczywiście, piszę;). Jak każdy specjalista PR. Piszę od 5 lat na swoim blogu o komunikacji. Od ponad roku prowadzę spotkania z kreatywnym pisaniem w Bydgoszczy. Uwielbiam poezję i po 20 latach pisania do szuflady wydalam dwujęzyczny tomik wierszy. Większość książek jakie czytam to książki związane z PR, ale lubię dobre powieści, jak ostatnia powieść Myśliwskiego.

  • #1965
    Bartosz_Adamiak
    Bartosz_Adamiak
    Participant

    Dzień Dobry wszystkim. Bartek. Usiłuję pisać. Zarejestrowałem się na tym forum z dość dużym opóźnieniem, bo czytuję spisek względnie regularnie.

    • #1973
      Tomasz Węcki
      Tomasz Węcki
      Keymaster

      Hej, Bartku. Sorry, że tak późno pojawił się Twój komentarz. Forum z jakiegoś powodu zakopało go głęboko w spamie – a że to sprawdzam średnio raz na tydzień… No cóż. :(

  • #1974

    Strzyga
    Participant

    W takim razie i ja się przywitam :)
    Jestem młodą dzieweczką, lubującą się w mrocznych klimatach fantasy. Piszę na ogół do szuflady, bo posiadam wręcz nieskończone zapasy samokrytyki, co nie pozwala mi tego nigdzie publikować. Ciągle zdarzają mi się błędy, choć marzenia o pisarskiej karierze trzymam już od pierwszej klasy podstawówki. Dołączyłam do spisku, by pozbywać się błędów i szlifować styl, co, mam nadzieję, kiedyś mi się uda :)
    Uwielbiam polskich autorów fantasy, głównie Kossakowską, ale nie pogardzę dobrą trylogią kogoś spoza kraju. Cóż, wielbię Briana McClellana za Trylogię Magów Prochowych i Anthonego Ryana za Pieśń Krwi 😉 Nie pogardzę też rekomendacją od miłośników gatunku.

  • #1975

    sandwich
    Participant

    Można mi mówić tutaj „kanapko”, ale nie wiem nawet od czego zacząć. To dlatego, że jestem bardzo zaabsorbowanym sobą dzieciakiem. Z tego co zauważyłam, przeglądając poprzednie posty, to chyba jedną z najmłodszych osób, jeśli nie najmłodszą. Piszę od dawna, to znaczy, jak na moje marne niecałe 16 lat. Z większymi i mniejszymi przerwami. Snuję historie od zawsze. I pewnego razu, kiedy byłam taką małą larwą, że gdybym miała z taką do czynienia teraz, to bym się nie zauważyła i nadepnęła, przeczytałam pierwszą książkę i pomyślałam, że właśnie tak chcę. W ten sposób.
    Oczywiście totalna głupota, bo to co mam w głowie, zbyt ambitne nie jest. Piszę dla bohaterów. Mam obsesję na punkcie swoich postaci. To skrajnie niezdrowe i idiotyczne. A poza tym wolę mówić o pisaniu, niż pisać, co też nie jest zbyt pocieszające.
    Poza pisaniem zajmuję się czytaniem (fantastyka, klasyki, czasem jakieś prace naukowe, książki przygodowe i podróżnicze, polskie i niepolskie) i głupotami takimi jak zbieranie komiksów, granie w gry video, zdzieranie sobie skóry na chodniku (inaczej mówiąc: jazda na deskorolce, ale pierwsze określenie w moim wypadku jest bardziej adekwatne) i oglądaniem kreskówek. Interesuję się multum tematów, samymi dziwactwami.
    Najbardziej na świecie chcę pisać w ten sposób, w jaki sobie wymyśliłam, ale jestem o tysiąc lat świetlnych na to za młoda i miliard razy za słaba w tej sztuce. Cóż, staram się.

  • #1991

    Apeline
    Participant

    Hejka!
    Mam na imię Natalia,zarejestrowałam się z względu na koncik w którym mogę napisać swoją opowieść,używałam nicku „Natalo”w komentarzach.Jestem chyba najmłodsza na tej stronce,bo mam 14 lat,ale może ktoś mnie przebije 😛 .
    Zaczęłam pisać od pierwszej klasy podstawówki(tylko krótkie opowiastki)bo zaczęły mnie interesować książki.
    To cudowne,że są tacy ludzie podobni do mnie,że pisanie i czytanie to nie dla nich strata czasu czy coś nudnego,że to ich pasja,hobby.Za bardzo się zastanawiam co będzie dalej,więc już myślę na co pójdę i teraz wiem że to jest to:pisanie.Kocham to robić.Kocham wymyślać.Kocham wzbudzać u ludzi emocje.Kocham tworzyć.Dlatego własnie będę tu przesyłać krótkie opowieści,oraz spróbuję dopingować innych przyszłych pisarzy!! 😀 Kto wie,może któryś z nas będzie autorem bestselleru,a może któregoś dzieło zekranizują?No kto wie?

  • #1996
    Gubernator
    Gubernator
    Participant

    Uszanowanko.
    Moja przygoda z pisarstwem poza-szkolnym nie jest długa. Raptem pół roku, przez które napisałem ledwie trzy rozdziały jednego opowiadania(work in progress) oraz cztery wiersze. Czytam…w zasadzie prawie każdy gatunek literacki. Uwielbiam post-apo(moje opowiadanie to coś co nazwałem alternatywne post-apo). Jestem postacią literacką, ginę w Szczurach Wrocławia. Lubię rysować (o tutaj: https://m.facebook.com/pages/PiterArt/470169563144809?ref=bookmarks&__nodl).

  • #2012

    Utalika
    Participant

    HA! Nieprawda, ja jestem najmłodsza! Mam dwanaście lat (ktoś przebije?)
    Ale do rzeczy. Polecam ci bloga Scatchach oraz oczywiście swojego (tak z zasady)

  • #2013

    Utalika
    Participant

    HA! Nieprawda, ja jestem najmłodsza! Mam dwanaście lat (ktoś przebije?)
    Ale do rzeczy. Apeline, polecam ci bloga Scatchach oraz oczywiście swojego (tak z zasady)

  • #2014
    Aiden
    Aiden
    Participant

    Witam!
    Spisek pisarzy czytuję regularnie od ponad pół roku. Jestem nałogowym czytaczem od wielu, wielu lat. Dzięki wielkiej miłości do literatury science fiction, wybrałem drogę zawodową programisty i obecnie zajmuję się, tworzeniem systemów sztucznej inteligencji i analizy danych finansowych, co zawsze było moim marzeniem.
    Teraz nadeszła pora, aby się „odwdzięczyć literaturze” – głowa aż pęka od ciekawych pomysłów, a codzienność dostarcza ich coraz więcej z każdym miesiącem. Chciałbym sam napisać opowieść, która (może?) kogoś również zainspiruje i pozwoli mu odnaleźć swoją pasję. A poza tym… pisanie jest bardzo przyjemnym i kreatywnym zajęciem, ucieczką od stechnicyzowanego, sterylnego świata korporacji :)

    Co ciekawe, pomiędzy programowaniem a pisaniem znajduję bardzo wiele podobieństw. Przy tworzeniu kodu również bardzo liczy się zwięzłość, dobry styl (tak, tak – ten sam program można napisać na bardzo wiele sposobów, nie ma jednej prostej drogi), spójność i dyscyplina. Od ponad półtora roku piszę do szuflady, starając się trzymać wszystkich „dobrych przykazań” pisarskich, niestety jak na razie wpadłem w nieskończoną pętlę – po napisaniu tekstu odkładam go na miesiąc, po czym wracam i poprawiam prawie całość. Miesiąc przerwy i znowu to samo 😀

    Ale, ale! Mam 27 lat i obiecałem sobie, że przed trzydziestką swoją wymarzoną opowieść ukończę i opublikuję (obojętnie w jaki sposób). Niech to będzie mój wkład w mroczny, podziemny Spisek Pisarzy, co niniejszym deklaruję. Amen.

    Pozdrawiam!

  • #2015
    Carolei
    Carolei
    Participant

    Witam wszystkich!
    Spisek odwiedzam już od dłuższego czasu, ale dopiero teraz wpadłam na pomysł, by się tutaj zarejestrować (przeglądając poprzednie posty, nie jestem jedynym takim przypadkiem 😉 ). Książki czytała mi w dzieciństwie rodzina i to wtedy je pokochałam. Obecnie nie wyobrażam sobie bez książek życia; moje motto brzmi: dzień bez książki to dzień stracony. Dotychczas zaczytywałam się głównie w fantastyce, ale ostatnimi czasy czytuję więcej klasyki i dokumentów, jestem też otwarta na inne gatunki (no, może poza romansami paranormalnymi…). Ale czytanie to nie moja jedyna pasja. Uwielbiam także tworzyć historie, choć – przyznam szczerze – na razie nie stworzyłam chyba żadnej w całości. Pracuję nad tym! W końcu trafiłam na idealnie motywujące i zarazem kształcące miejsce. Nie może się nie udać. 😀
    Poza pisaniem i czytaniem, jestem również łuczniczką-amatorką, zaczynam zgłębiać tajniki walki mieczem długim, a w przyszłości marzyłoby mi się jeszcze karate i kendo, może również sportowa szermierka.
    To chyba tyle. I tak się już za bardzo rozpisałam.
    Na koniec pozdrawiam rodziców, rodzeństwo, koty i żółwia. No i oczywiście wszystkich forumowiczów!
    Carolei

  • #2057

    Emilia Rand
    Participant

    Dobry wieczór!
    Na stronę spisek pisarzy trafiłam dzisiaj. Już po przeczytaniu paru wpisów jestem pewna, że będę tu regularnie zaglądać. Szukam tego, w czym mogłabym być naprawdę dobra. Dlatego też zaczęłam prowadzić bloga: every-day-matters.weebly.com. Nie są to żadne wyżyny literackie,z założenia jest to blog tzw. lifestylowy. Staram się codzienność ubierać w lepsze słowa. Aczkolwiek nie powiem, że nie marzy mi się napisanie książki. Bardzo lubię antyutopie, takie jak My Zamiatina, oraz rok 1984 Orwella. Taką samą przyjemność dostarczają mi perypetie szaleńców u Gogola i Dostojewskiego. Jedno jest pewne, chcę się rozwijać i popychać to tego, aby z mojego gadania płynęły konkretne godziny spędzone nad tworzeniem tekstu.

  • #2059

    Lavandula
    Participant

    Cześć wszystkim! Magda,studentka architektury krajobrazu, lat 21. Nieuleczalny mól książkowy. Ulubionego autora nie mam. To tak jakby wybrać swoją ulubioną potrawę, za dużo wspaniałych opcji :) Piszę właściwie od gimnazjum (ale często śnię na jawie i od zawsze wymyślam historie) ,kiedy to zostałam zwerbowana do szkolnej gazetki jako autor comiesięcznych, krótkich opowiadań. Mój pierwszy i jedyny sukces literacki to wygrana w konkursie na tekst o zagrożeniach w internecie. Zostałam do tego namówiona przez nauczycielkę i wysłałam go z przekonaniem, że za tą moją pisaninę żadna nagroda się nie należy. W życiu niczym nie byłam tak zaskoczona jak tą wygraną :) Potem pisanie porzuciłam, aż w końcu postanowiłam wyjść ze skorupy i spróbować na poważnie. Na spisek natrafiłam przypadkiem, szukając forum ze wskazówkami dla początkujących pisarzy. Mam nadzieję na szczere opinie, jako że nigdy nie jestem zadowolona ze swoich tekstów i nie jestem pewna, czy to tylko moje wygórowane wymagania. Moim marzeniem jest nie tylko napisać książkę, ale jeszcze ją wydać, co może być nawet trudniejsze. Żadną tam głęboką i ambitną literaturę, za zielona na takie rzeczy jestem :) Będę szczęśliwa jeśli stworzę coś, z czego czytania ktoś będzie czerpać przyjemność.
    W wolnym czasie oprócz pisania oczywiście pożeram książki (w moim przypadku czytanie to nadmierny eufemizm), maluję, robię biżuterię i pochłaniam litry herbaty. Lubię: herbaty wszelkiego rodzaju, przyrodę, zwierzęta, dobre jedzenie, lazanie i makarony, jeździć konno i na rowerze, oglądać filmy, robić na drutach. Nie lubię ludzi, którzy nie pojmują idei chusteczek jednorazowych, domorosłych magistrów z przerostem ego dręczących studentów i pomidorów.
    To tyle gadania o mnie. Życzę wszystkim spiskowcom powodzenia w zmaganiach z niełatwą sztuką pisania!

  • #2067

    Yumemiko
    Participant

    Witam wszystkich!

    Spisek czytam już od dawna, a teraz jestem też na forum! A kim jestem? Ekscentryczną gimnazjalistką, fanką kryminałów w każdym wydaniu i nie tylko ich. Do tej listy można dopisać seriale komediowe, kabarety oraz anime i mangę.

    Często zmieniam pasje lecz wiecznie aktualna i na pierwszym miejscu jest grupa teatralna. Pierwszy mały, ale jakże ważny dla mnie, sukces aktorski odniosłam w I klasie gimnazjum, kiedy to zostałam wyróżniona za rolę Szalonego Kapelusznika.

    Naturalnie, też piszę, a w zasadzie się uczę od dłuższego czasu. Robię to, bo chcę przelać choć garstkę moich pomysłów na papier, a mam ich naprawdę dużo.

    Tak więc to tyle. Dziękuję za uwagę i trzymam kciuki za wszystkich aspirantów pióra.

  • #2069

    TheEridanusGoddess
    Participant

    Witam, Spiskowcy!
    Mam na imię Joanna i mam 24 lata. Różnię się od reszty społeczeństwa, to trzeba przyznać. Gdy rówieśniczki mówią – impreza, ja mówię – opera lub filharmonia, których jestem stałą bywalczynią. I oczywiście książki. Mroczne Fantasy, Kryminały. Moi ulubieni autorzy? – Andrzej Sapkowski, Dan Brown, Brian Ruckley oraz George R.R.Martin. Moją pasją jest aktorstwo, jednakże nie było mi dane zagrać jakiejkolwiek roli, chociażby w grupie teatralnej – zalety małej wsi, moja przewlekła choroba, z którą walczę do dziś. Sukcesy odnosiłam jedynie na konkursach recytatorskich w gimnazjum. Największy dla mnie to zajęcie I miejsca za ożywienie słowami fragmentu „Opowieści z Narnii”. Długo ograniczała mnie choroba, dlatego wstrzymałam aktywność twórczą. Od niedawna znów ją wznowiłam, zajmuję się grafiką komputerową, zostawiając za sobą tradycyjne szkice ołówkiem. Staram się o dołączenie do jednego z chórów gospel. Pomimo wielu godzin spędzonych w pracy, dążę do tego, by rozwijać swoje zainteresowania.
    Próbuję pisać, od kiedy tylko zaczęłam chodzić do szkoły. Zaczęło się od prostych bajek dla młodszego brata. Później próbowałam eksperymentować z fantastyką. Jedno było pewne – Moja nieposkromiona wyobraźnia ciągle odczuwała głód tworzenia. W miarę moich doświadczeń i lat powstała w mojej głowie saga, która odegrała ważną rolę w moim życiu. Zaczęłam więc wylewać moje myśli na kartki papieru, z nadzieją, że „coś z tego będzie”. Dołączyłam do Spisku, by dzielić się z innymi swoimi doświadczeniami, a także uczyć się, jak być lepszym pisarzem.
    Tyle z mojej strony. Pozdrawiam i życzę szczęścia w karierze pisarskiej każdemu z Was!

  • #2073
    writeforbooks
    writeforbooks
    Participant

    Hej, czasopisma nie czytam, ale artykuły na stronie są świetne. Jestem KaMa, chodzę do gimbazy i jestem zblazowaną nastolatką. Żartuje. Stuka mi 14, kinestetyczka ze skłonnością do ciągłego nawijania, której taśma naprawdę, ale to naprawdę nigdy się nie kończy. Pisze głównie fantasy, coś tam liźnie z fanfików, ogólnie dla wprawy, dla przyjemności, bo to lubi. Fanka każdego rodzaju fantasy, moim idolem jest Christopher Paolini i hmm, coś jeszcze?? A uwielbiam zwierzęta, psy, konie, kwiatki, koty, rybki itp. Chciałabym zobaczyć coś nowego, lubię ludzi i ich wkurzam, inspirują mnie. Mam marzenia.

  • #2074

    MariaZ
    Participant

    Mam na imię MariaZ. Nigdy nie chciałam być pisarką. Przeżyłam coś, co wyzwoliło we mnie potrzebę pisania. Zacytuję słowa Stephena Kinga z książki „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika”: „(…)Pisanie nie jest życiem, myślę jednak, że czasami może stać się powrotem do życia.(…)”.

    Napisałam powieść, kilkadziesiąt opowiadań, jeszcze więcej impresji. Lubię pisać.

  • #2078

    Ellaine
    Participant

    Dobry wieczór, Spiskowcy!

    Większość znajomych, tych w Sieci i tych spoza ognistej ściany, mówi na mnie Ellaine, albo po prostu Ell. Aczkolwiek zdarzają się i tacy, którzy nazywają mnie Ania lub Anna.

    Ten Wasz Spisek odkryłam przypadkiem. Ktoś polubił jeden z artykułów i pojawił się on na fb. Zajrzałam raz, potem drugi, trzeci. Napisałam nawet jedno ćwiczenie, no i tak tu zostałam. Szukam inspiracji, rad, może odrobiny motywacji, bo w gruncie rzeczy – mam o czym pisać, tylko jakoś mam lenia. Jest szansa, że tutaj właśnie znajdę sposób na niego. A przy okazji poćwiczę, bo dawno tego nie robiłam.

    A co o mnie? Nie lubię za wiele o sobie mówić. Piszę od dawna, ale nie jestem pisarzem. Pierwsze opowiadanie to było krótkie SF w wieku 9 lat, zainspirowane opowiadaniem z podręcznika do jęz. polskiego mojego starszego brata; parę lat temu trzymałam je w ręku, więc może gdzieś nadal istnieje. Oczywiście to było bardziej fiction, niż science. W każdym razie, poza paroma opowiadaniami i esejami wydrukowanymi w licealnej gazetce, nie mam wielkich osiągnięć na polu literackim. Tzn. poza debiutem, takim drobnym zupełnie, bo to miniatura była, która ukazała się w „Szortal Fiction”, wyd. Solaris. Niby napisałam jedną powieść (fantasy), ale na razie „kurzy się w szufladzie”. Pisałam ją prawie osiem lat, jak nie dłużej, dlatego wersja pierwotna a ta obecna… to praktycznie dwa różne światy. Nawet jeśli nigdy jej nie wydam, to sporo się nauczyłam przy okazji, o sobie, o sztuce pisania, ale też np. o mechanice kwantowej i krystalografii. Ale poza kwantami i kotem Shroedingera interesuję się też RPG (grami fabularnymi, bo niekoniecznie ręcznym granatnikiem przeciwpancernym) oraz historią (nawet skończyłam ten kierunek studiów, bo tak)… I jeszcze paroma innymi rzeczami.

    Dobra, wystarczy już tego nudzenia.

    Pozdrawiam
    Ell.

  • #2115
    dr CzArcik
    dr CzArcik
    Participant

    Po kilkumiesięcznej, biernej obecności na spisku przyszedł czas żeby się przywitać, no to …
    Cześć!
    Warto by było napisać kilka słów o sobie, a to jest część, której szczególnie nie lubię.
    Czytając powitania czuje się jak na zlocie AA (scena często przedstawiana w filmach)
    Siedzimy w kółeczku …
    Dzień dobry. Nazywam się … i jestem Anonimowym Autorem 😉

    No dobra teraz bez jajów.
    Mam na imię Irek, czterdzieści jeden wiosen na karku, kolejna nadchodzi wielkimi krokami.
    Nie pisałem od zawsze jak większość z was. Raczej sporadycznie, zrywami. Kilka tygodni aktywności i przerwa. Choć najstarszy udokumentowany mój tekst ma juz ponad dwadzieścia lat. W oryginale brzmi <słowo niecenzuralne> jak nieszczęście. Z tego wnioskuje, że tworzyłem coś od czasów moje młodości durnej i chmurnej. Choć niewiele z tego przetrwało próbę czasu.
    Czas większej aktywności to ostatnie cztery, może pięć lat. Owocem tego jest słownie cztery zakończone opowiadania raczej miernej, jakości jak oceniam sam siebie. I cale stadko rozgrzebanych projektów. Pomysłów cala masa, większość nie jest oryginalna, ale podstawowym problemem jest chroniczny brak czasu na spokojne, przemyślane przelanie ich na ekran komputera.
    Postanowiłem dać szanse oceny moich wytworów komuś innemu.
    Na Spisek trafiłem szukając właśnie profesjonalnej oceny tekstów.
    Znalazłem nawet ofertę gdzie kilku autorów oferowało się ocenić nadsyłane teksty. Skontaktowałem się z podanym adresem mailowym i… niestety porażka, oferta okazała się już nie aktualna. Szukając dalej trafiłem na spisek.
    Przeczytałem poradniki, zacząłem przerabiać ćwiczenia jak na razie z marnym skutkiem. (Jak wyżej.)
    I tak oto postanowiłem wreszcie sie z Wami przywitać.
    No to jeszcze raz …
    Cześć!

  • #2141
    Paulina
    Paulina
    Participant

    Cześć! Jestem tu zupełnie nowa – Spisek odkryłam wczoraj wiedziona poszukiwaniem materiałów, kompendium wiedzy czy, tak naprawdę, czegokolwiek, co pomogłoby mi zrealizować moje pisarskie zapędy.

    Jak pewnie większość z Was, jestem molem książkowym (aczkolwiek cierpiącym na chroniczny brak czasu). Nie uznaję instytucji biblioteki – książka, po przeczytaniu, ma stać dumnie na półce u mnie w domu i mnie reprezentować :)

    Sama piszę (pisuję właściwie) od gimnazjum (a na karku mam 26 lat) – zaczynałam, jak większość zbuntowanych nastolatków, od wierszy. Później przelałam moje sny na jawie na papier w formie opowiadań. Mam kilka krótkich historii na koncie, z jendych jestem bardziej, z innych mniej zadowolona. A moim Świętym Graalem jest napisanie (i wydanie!) książki. Ponieważ z natury jestem leniem i mistrzem prokrastynacji moja praca musi być bardzo ostro ustruktyryzowana – a tutaj znalazłam parę wskazówek jak zabrać się do pisania od „technicznej” strony.

    Prywatnie jestem korpo-ludkiem, pracownikiem międzynarodowej firmy rekrutacyjnej. 80% mojego czasu pracy spędzam w Excelu, pozostałe 20% to pisanie niezliczonej ilości maili. Oba zajęcia uwielbiam :) Jeszcze bardziej prywatnie jestem siatkarką – gram w III-ligowym zespole.

    Tyle o mnie.

    Pozdrawiam!

  • #2142
    fiou
    fiou
    Participant

    Nazywam się Stefan Szczepan i jestem degeneratem. 😛

  • #2145
    K.
    K.
    Participant

    A zatem… cześć ;). Wszystkie inne tematy w „poznajmy się” jakieś takie puste, to stwierdziłam, że najlepiej przedstawić się tutaj. Mam wrażenie że moje słowa wręcz ociekają nieśmiałością. Taki tam stresik przed pierwszym postem, proszę się nie zwracać uwagi 😛
    Coś o mnie? Cóż, więc mówcie mi K (czytać Ka, Key, Ky czy jak ci tam pasuje). Mam naście lat, bliżej mi do pełnoletności niż bym chciała i można powiedzieć, że prowadzę „nocny tryb życia”. Piszę… właściwie od zawsze. Pierwsze był rymowanki. Przepraszam, poważne wiersze. Podniosłe wypociny czterolatki o miłości, przemijaniu i o tym, jakiego fajnego kotka ma ciocia Tereska. Rodzice byli tym zjawiskiem tak zafascynowani, że ilekroć zaczynałam coś deklamować pędzili po zeszyt i zapisywali wątpliwą twórczość swojej córki jeszcze-analfabetki. No ale od czegoś trzeba zacząć, prawda?
    W swoim krótkim życiu zaczęłam wiele „książek” i „powieści”, liczących średnio do dwóch do siedmiu stron. Moje największe dzieło napisane w wieku 10 lat miało stron aż 40 i na dobrą sprawę było swoistym początkiem. W tedy zrozumiałam, że pisanie nie jest takie łatwe, jak bym chciała, i ze zdziwieniem odkryłam, że „chyba jeszcze nie wszystko umiem”. Więc zaczęłam się uczyć. No i tkwię w tym stanie do dzisiaj.
    Dużo piszę. Głównie siedzę w swoim świecie, zapoczątkowanym jeszcze przez tą ambitną dziesięciolatkę, którą byłam siedem lat temu.Od tamtej pory sporo się tam pozmieniało. Jest to mój największy projekt, można powiedzieć „projekt życia” i z całego serca wierzę, że pewnego dnia go skończę. Naprawdę.
    Ale droga przede mną jeszcze daleka. Jak każdy domorosły pisarz miewam swoje wzloty i upadki. Śnię o tym, by pewnego dnia moje książki czytał cały świat (choć w ostateczności wystarczyłby jego mały skrawek. Ale wiecie jak to jest- młody=ambitny). Od paru tygodni jeszcze intensywniej pracuję nad moim Projektem przez duże P. W mojej głowie wreszcie pojawiło się coś, co wygląda jak zarys fabuły. Muszę się jednak jeszcze sporo nauczyć. Mam wrażenie, że zarejestrowanie się tu jest krokiem w dobrym kierunku.

  • #2146

    MrBrightside
    Participant

    Cześć! Natrafiłem na tę stronę parę dni temu i jestem zachwycony! Wręcz muszę sobie dozować kolejne wpisy, aby nie pochłonąć wszystkich na raz. 😀
    Czym się zajmuję? Na co dzień studiuję dość wymagający kierunek, więc nie mam czasu pisać tyle, ile bym chciał. Pewnie dlatego od rozpoczęcia mojego projektu minie niebawem trzy lata, jednak nie poddaję się i dzielnie pcham wszystko naprzód. O co chodzi? Tworzę opowiadanie (docelowo; aktualnie ma ono 235 stron brudnopisu w Wordzie, a pewnie dobiję i do 300, więc ta nazwa jest nieco nieadekwatna), które dzięki cudownemu wynalazkowi, jakim są blogi, stało się interaktywne. To znaczy jest ono podzielone na części i czytelnik sam wybiera, jak poprowadzić akcję dalej – jaką wybrać odpowiedź w dialogu, jaką akcję wykonać, itd. Sam pomysł stworzenia czegoś takiego jak był ekscytujący te trzy lata temu, tak jest nadal, choć ogrom pracy, jakiego wymaga czasem kilkukrotne przerabianie jednej sceny według kilku różnych decyzji, jest nieco przytłaczający. Niemniej w 2016 nie ma zmiłuj – finiszuję. Liczę, że znajdzie się tu para oczu albo dwie, która krytycznym okiem oceni, ile ten mój twór jest warty i czy jest sens brać się za coś poważniejszego. Bo pomysły w głowie się kłębią, lecz obiecałem sobie, że nie tknę niczego, dopóki ostatnie z szesnastu zakończeń na blogu nie zostanie opublikowane.
    Pozdrawiam wszystkich Spiskowców! 😀

  • #2184

    joana
    Participant

    Tydzień temu odkryłam wasz spisek! Mam wciąż mam nieodpartą ochotę go rozwikłać.

    Kim jestem?
    Naukowcem, trochę eksperymentuję, więcej teoretyzuję. Trochę fizyk, reszta to chemik.
    Szklankę mam zawsze w połowie pełną, głowę w stu procentach wypełnioną po brzegi pomysłami.
    Mam marzenie, żeby coś/kiedyś/gdzieś napisać. Naukowe teksty nie są powodem do „pisarskiej” dumy.
    Dorywczo sprzedaje, uczę, robię.
    Czytam, a nawet pochłaniam książki. Wszystkie.

    Wciąż zastanawiam się jak zacząć tą pierwszą, konkretną książkę. To mój jedyny problem.

  • #2215
    Penelopa
    Penelopa
    Participant

    Witam! Spisek odwiedzam już od dobrych kilku miesięcy, jednak to pierwszy raz, kiedy cokolwiek po sobie zostawiam. Piszę od kiedy skończyłam dziesięć lat. Kocham czytać książki od trzeciej klasy podstawówki. Uwielbieniem do fantastyki zaraziłam się od mojego taty. Na książkach zaczynając i na grach komputerowych kończąc. Podobno mam polot do pisania. Lubię to, więc to robię. Co oprócz tego? Rysuję i maluję. I z literaturą i ze sztuką wiążę swoją przyszłość. Kiedy wszyscy panikują na wieść o zbliżającej się pracy klasowej w formie rozprawki, opowiadania czy innej formy pisania, ja cieszę się jak kretynka. Nie potrafię nic dokończyć, ale z każdym nowym pomysłem wierzę, że to będzie strzał w dziesiątkę. Być może uda mi się coś wydać, jak skończę czterdziestkę. I jest to dosyć optymistyczna prognoza.

  • #2239
    M.lekko
    M.lekko
    Participant

    Kilka słów o mnie: wiersze, joga, kawa, kolaże, dialogi (najlepiej o czymś), bezsenność, arteterapia.

    Kilka zdań o mnie:

    Dzień dobry,
    jest mi bardzo miło. Trafiłam tu przez przypadek. Od kilku miesięcy prowadzę bloga. Mój blog nie ma wielkich perspektyw na zostanie popularnym blogiem. Lubię pisać, bo w głowie nie mieszczą mi się wszystkie historie (i ich bohaterowie), które zmyśla mój umysł. Większość tego, co mi się przytrafia traktuję jak szansę na przygodę i tak samo myślę o tej platformie. Kompletnie nie znam się na przecinkach, chociaż znam zasady i w ogóle, czytam o tym dużo. Nazwałam to „dysinterpunkcją”. If you can’t win it than own it. Tak sobie mówię.

    PozdrawiaM.

    😉

  • #2245
    SaraBertyn
    SaraBertyn
    Participant

    Witam wszystkich!
    Zaglądam na Spisek od jakiegoś czasu i na tyle mi się spodobało, że zdecydowałam się na rejestrację.

    Ja, w kilku zdaniach:
    piszę, bo w mojej głowie zawsze dzieje się bardzo dużo, kiedy byłam dzieckiem godzinami mogłam bawić się całkiem sama, bez zabawek, wystarczała mi wyobraźnia, kijek, wsuwki do włosów, kawałek papieru lub chusteczka (kiedyś były bawełniane 😉 ) i cała historia wymyślała się sama;
    maluję, bo w moim sercu gromadzą się emocje, które muszą znaleźć wyjście;
    gotuję, bo wyrażam tym miłość i troskę wobec tych, których kocham i/lub cenię;
    tropię, bo to najwspanialszy (moim zdaniem) sposób na wzmocnienie więzi z psem, a przy okazji na poprawę kondycji.

    Generalnie uwielbiam wszystkie książki, a najbardziej: kryminały (Herkules Poirot, panna Marple, Sherlock Holmes, Philip Marlowe), fantastykę (Sapkowski, Dukaj, Asimov, F. Herbert, O.S.Card… ) i biografie.

    Co chciałabym pisać? – Najchętniej wszystko, co mam w głowie 😀
    Mam nadzieję, że dzięki Spiskowi wyszlifuję warsztat, a może nie będzie, to jedyna korzyść? 😉

    Pozdrawiam wszystkich Autorów i Podglądaczy :)

    SaraBertyn

  • #2261
    Remedium
    Remedium
    Participant

    Hei. Mam na imię M, ale może być też Matylda, choć fikcja zaczyna mieszać się z jawą i nie mam właściwie stałego imienia. Jestem dwujęzyczną istotą o wielu twarzach. Przeżywam właśnie ten nieśmiertelny okres życia. Nie umiem spać, pisać, malować, funkcjonować i znosić ludzi. Jedno zjada drugie.

    Cierpię na przypadłość osamotnionego geniusza. Irytują mnie najmniejsze otarcia o banał, romanse z eterycznymi bohaterami, przeintelektualizowane opisy włosów pociągniętych żelem. Jestem agresywna, może nawet sadystyczna. Nigdy nie przeszkadzał mi mój brak empatii wobec ludzi, raz na pięć lat uroniłam łzę na jakimś filmie o bezpańskim psie. Myślę, że każde dziecko jest sponiewierane egoizmem i okrucieństwem, ale ja zawsze byłam liderem bandy. Wszyscy zawsze zastygali, kiedy już się odezwałam. Szatański pomiot.

    To, co mnie smuci to fakt, że nic mi się nie podoba. Nawet twarz Michaela Fassbendera kiedyś uschnie i zgnije. Do pewnego czasu Murakami zdawał się dobrze zapowiadać, ale chyba sam nie wierzył temu, co tworzył. Książki są pełne nieudolnych metafor, muzyka przestaje być muzyką gdzieś w drugiej sekundzie, a obrazy nie prowadzą moich myśli tam, gdzie powinny. Wiem, że cenzura jest jak wilgoć, ciągle wisząc w powietrzu. Nie jestem pewna, czy jestem w stanie wyłamać się z ram przeciętności, pokazać światu coś, co byłoby moim zdaniem czymś naprawdę dobrym. Ludzkość od zawsze nie mogła siebie znieść. Przekazuję tradycję.

    Jestem… chciałabym powiedzieć, że w trakcie pisania pierwszej powieści. Ma być taka dojrzała, naszpikowana naszymi współczesnymi porażkami, a przecież od autorki zajeżdża gówniarstwem. Nie bez powodu. Nie skończyłam nawet… ah, nieważne.

  • #2262

    KGK
    Participant

    Dzień dobry
    Nazywam się KGK i jestem młodą spiskowczynią z niewyparzoną gębą i niewyćwiczonymi palcami.
    Nie mogę o sobie powiedzieć, że kocham książki, bo choć jednego dnia mogłabym czytać pięć godzin, drugiego ani minuty.
    Zamiast rozwinięcia fabuły nad którą obecnie pracuję, do głowy częściej wpadają mi inne pomysły, którym każę czekać.
    Tym sposobem utworzyłam kolejkę godną PRLu ;).

  • #2263

    PraPrakseologiczny
    Participant

    Nie skończyłam nawet… ah, nieważne.

    Nom, czego nie skończyłaś?

  • #2382

    Amber
    Participant

    Witajcie!
    Nazywam się Amber, mam 13 lat. Moją głowę przepełniają pomysły na opowiadania, ale nie potrafię się skupić na jednym z nich. W wolnym czasie piszę książkę o piłce ręcznej.

  • #2383

    JoannaZ
    Participant

    Cześć :)
    Spisek podglądam od dłuższego czasu i bardzo się cieszę, że go znalazłam w odmętach sieci.
    Do pisania przymierzam się coraz poważniej, jak na razie z miernym skutkiem, ale kto wie…
    Czytam niemal wszystko co mi wpadnie w ręce, grywam (o zgrozo! W tym wieku?) w minecrafta, ogólnie lubię tworzyć… różne rzeczy.
    A, i nadużywam wielokropka 😉

    • #2384
      Remedium
      Remedium
      Participant

      Zupełnie, jak Patrick Modiano!

  • #2386

    fascinus
    Participant

    Dzień Dobry, cześć wszystkim czytelnikom forum :)

  • #2575

    ramona
    Participant

    Witam,
    jako nowa, to coś o sobie: rysuję lub maluję jak mam czas. Uwielbiam czytać (w drodzę do pracy to niezbędnik ;)) A tu trafiłam bo głowę pełną pomysłów i miałabym ochotę przelać to na papier (i zaopatrzyć w grafikę :D) tak więc rozpoczynam od podstaw. Pozdrawiam :)

  • #2577
    Joannna
    Joannna
    Participant

    :)

    Pisze i nie mogę przestać. Kiedy odłożę na bok moją nie dawno rozpoczętą książkę po nocach śnią mi sie postaci i straszą grymasami twarzy, żebym wracała, że to wszystko jest potrzebne.

    Marzę, że wydam tą książkę pod prawdziwym nazwiskiem. Nie będę się wstydziła słów usłyszanych od teściowej i ogółu.

    Przeraża mnie ten wir, w który wpadłam. Teraz po dłuższej przerwie od zawodowej pracy ( „Siedziałam” w domku z synkiem) powinnam zacząć szukać pracy ale ja chciałabym rzucić wszystko i tylko pisać ….

  • #2603

    Dominik Mukrecki
    Participant

    Dzień dobry!

    Bardzo mi miło, że trafiłem na bloga i forum o prezentowanej tematyce :) Na imię mam Dominik, jestem świeżo upieczonym absolwentem Uniwersytetu Medycznego, a swoją przygodę z pisaniem rozpocząłem dosyć nietypowo. Mianowicie, od kilku lat pracuję jako prywatny nauczyciel biologii i chemii, czyli korepetytor… Nie lubię tego słowa, gdyż kojarzy się z niedouczonym studentem w sweterku, który za swoje usługi przyjmuje równowartość jednego banknotu z Chrobrym.

    Powód do pisania pojawił się naturalnie. Od pewnego czasu nurtował mnie brak możliwości udzielenia odpowiedzi na zadawane przez moich Uczniów pytanie – jaki podręcznik? Otóż, to co jest dostępne na rynku to jakiś koszmar. Nie da się tego czytać, o zrozumieniu nie wspominając. Postanowiłem zatem swoimi siłami napisać, wydać i sprzedawać podręcznik do chemii, niedługo po nim podobny do biologii. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to całość ruszy we wrześniu. W swojej konwencji odbiegam od typowej formy dla tego typu książek. Czy Uczniowie to zaakceptują? Nie wiem, ale zaryzykuję :)

    Mam straszny problem z interpunkcją, lubię się rozkojarzyć, w ogóle jestem samoukiem pisania i nie wiem, czy się do tego nadaję. Jednakże bardzo fajnie trafić na forum, gdzie inni przynajmniej w części podzielają moje dylematy. Osobiście, chyba jedyne co mi pozostaje to pisać. Moim marzeniem jest, aby książki w których zbiorę nauczycielskie doświadczenie, były zrozumiałe dla przeciętnego człowieka, który postanowił się czegoś nauczyć.

    Wracam do pisania i pozdrawiam wszystkich serdecznie! :)

  • #2650
    Malessia85
    Malessia85
    Participant

    Witam i kłaniam się nisko :)
    A kto dokładnie? Jestem Dorota, lat 19. Artystka bujająca w obłokach, która wszędzie chodzi z notatnikiem. Pomysły mam zawsze i wszędzie, gorzej z ich spisaniem. Piszę od 5 klasy podstawówki. Wpierw jakieś opowiadania, fanfiki – to było moje ulubione zajęcie, nie licząc samego czytania. Jak na razie za dużego dorobku nie mam, a wszystko idzie do szuflady. Aktualnie mam w planach mniejsze opowiadanie z gatunku jakby kryminał oraz Projekt Życia – książka fantasy „Dzienniki Strażników” (wersja chyba 8). Planuje ją od dawna, ale jak na razie jestem na etapie researchu i planów. Bez planu ani rusz.
    Poza tym uwielbiam czytać. Czytam wszystko co mnie zaciekawi. No i oczywiście lektury. Kryminały, fantasy i przygodowe to moje ulubione gatunki. Z innych zajęć to sport, który pomaga mi zebrać motywację do pisania. Zazwyczaj bieg. Uwielbiam herbatke z cytryną, nature, ptaki i dobrą muzykę. Gatunek nieważny, liczy się przekaz.
    Mam nadzieje, że dzięki Spiskowi poprawię mój warsztat i moje twory ujrzą światło dzienne.
    Pozdrawiam!

  • #2698

    Ghorm
    Participant

    Witam

    Piszę zawodowo, obecnie w trakcie książki fantasy
    pozdrawiam

  • #2829
    Rigel
    Rigel
    Participant

    „Dziewczynka nie ma imienia”.
    Takie podsumowanie usłyszałam, kiedy skończyłam swoją krótką wypowiedź o tym, kim myślę, że jestem i czym chcę zajmować się w przyszłości. A tfu! Nie, nie, dziękuję bardzo i żegnam takie podejście, a tym samym witam się ze Spiskiem Pisarzy. Nawet jeśli sama jestem nikim, potrafię powoływać do życia całe cywilizacje pełne krzykliwych osobistości 😉 Pisarzem być to tworzyć światy, w których wszystko podlega woli autora – to mi się podoba (bohaterowie, bójcie się). Pisać lubię i będę, szczególnie notatki na własnych notatkach z pomysłami na zwroty akcji. Ale lubię też wiedzieć, co robię dobrze a co źle i dlatego tu jestem. Pozdrawiam!

  • #2841

    Michau
    Participant

    Dzień dobry :)

    Spisek obserwuję tak naprawdę od niedawna, bo i w sumie niedawno stwierdziłem, że mógłbym wrócić do mojej pisaniny. Zważywszy, że miałem w tym długą przerwę, a na dobrą sprawę nigdy szczególnie utalentowany nie byłem… cóż, można by rzec że zaczynam od zera. Moje studia niestety bardziej sprzyjają stępieniu pisarskiego języka, niźli jego rozwijaniu, a więc na prozę pozostaje mi tylko czas wolny dzielony także pomiędzy inne hobby.

    Czytając wcześniejsze wpisy spiskowców – o tym jak to są uzależnieni od pisania (a już szczególnie współautora bloga, Tomasza – jak to potrafi pisać niejednokrotnie przez 12h dziennie…) – można by rzec, że jestem grafomanem wanna be 😀 Muszę wpierw jednak wpaść w jakiś rytm pisania. A pisanie do szuflady temu nie sprzyja. Brak jakiegokolwiek odzewu nie mobilizuje do pracy, a więc zamierzam powrzucać tutaj trochę moich prac. A że poruszam się w sferze fantasy to będzie po czym jechać. Na co też w sumie liczę.

    Jeżeli chodzi o moje lektury i czytanych autorów; Lovecraft, King, Grzędowicz, Simmons, Martin, Poe. A na ten moment przebijam się przez ,,Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk – pełen podziwu dla jej warsztatu.

  • #2866
    Psychopatka
    Psychopatka
    Participant

    No to przyszła pora na mnie 😀
    Spisek obserwuję już od jakiegoś czasu, lecz dopiero teraz wpadłam na pomysł zarejestrowania się. Jestem wielkim mólem książkowym. Szczególnie gustuję w gatunkach, takich jak fantasy, horror czy kryminał. Pisanie swoich wypocin… tak, to sprawia mi na prawdę wiele radości. Cieszę się, że dzięki poradnikom autorów mogę na bieżąco analizować swoje błędy i je poprawiać. W skrócie – cześć wszystkim i pozdrawiam :)

    Książki, dla których po przeczytaniu zrobiłam ołtarzyk w swoim sercu:
    – ‚Heartland’ Lauren Brooke
    – ‚Mam na imię Lucy’ Elizabeth Strout
    – ‚Chemia Śmierci’ Simon Beckett
    i kilka innych.

You must be logged in to reply to this topic.