Co nas czeka w 2021 (i później)?

Tomasz Węcki

Cześć, mam na imię Tomek i jestem grafomanem. Od kilkunastu lat udaje mi się połączyć przyjemne z pożytecznym i utrzymuję się przede wszystkim z pisania. Byłem już dziennikarzem, piarowcem, copywriterem, ghostwriterem, dokumentalistą i autorem tekstów do gier komputerowych. W moim poradniku „Jak napisać powieść?” znajdziesz jeszcze więcej przydatnych porad dla pisarzy.

4 komentarze

  1. Jola pisze:

    Debiut zawsze jest najtrudniejszy. Zależy co chcemy zaoferować czytelnikowi. Ja też jestem takim debiutantem. Nie wiem czy będę pisać dalej, bo piszę prawdziwe historie. Mam pomysł na jeszcze ewentualnie dwie. Chodzi o pozostawienie czytelnikowi emocji i przemyśleń. Być może też poczuje że nie jest sam z jakimś problemem…

  2. Irena pisze:

    Temat bardzo wrażliwy… niestety już ponad rok trwa pandemia i nic się nie zmienia.
    Jak widzicie kolejne miesiące, albo po prostu jak wyobrażacie sobie wakacje?

  3. Dominik pisze:

    To nie debiut jest problemem. Najtrudniej jest wydać drugą powieść. Najczęściej jest tak, że jeśli debiut – choćby był nawet bardzo obiecujący – z różnych powodów nie spełni oczekiwań finansowych wydawcy (słaba promocja, złe lokowanie na rynku), zamiast odskocznią do sławy staje się niechcianym balastem, wydawniczą pomyłką, rozczarowaniem. W takich warunkach wydanie drugiej powieści w tym samym wydawnictwie graniczy z cudem. Autor skazany jest na szukanie innego. W przypadku, gdy druga powieść jest jednocześnie drugą częścią cyklu, autor taki staje przed dylematem: liczyć na zlitowanie pierwszego wydawcy, czy czekać, aż wygaśnie umowa licencyjna na pierwszą książkę i szukać innego wydawcy już na obie. Tego typu dylematy, nie muszę chyba dodawać, wcale nie pomagają w pracy twórczej.

  4. Ela pisze:

    Co raz gorzej ten świat wygląda. Strach na nim żyć i cokolwiek robić 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *