3 sposoby, aby wytrwać i napisać powieść do końca

Tomasz Węcki

Cześć, mam na imię Tomek i jestem grafomanem. Od kilkunastu lat udaje mi się połączyć przyjemne z pożytecznym i utrzymuję się przede wszystkim z pisania. Byłem już dziennikarzem, piarowcem, copywriterem, ghostwriterem, dokumentalistą i autorem tekstów do gier komputerowych. Teraz możesz również przeczytać moją pierwszą książkę – „Wtajemniczenie”.

3 komentarze

  1. wolx pisze:

    Dzięki za ten tekst, moją powieść dotknął każdy z tych trzech problemów, utrata wizji, rozlana fabuła, brak pomysłu. Od jakiegoś czasu podkradam się do niej na nowo, coś tam lepię, piszę pokątnie. I masz rację, ta cała treść nie jest taka zła, jak się wydaje. Po przedefiniowaniu celów i wartości postaci, fabuły, wiele się nada. Nie wpadajcie w pułapkę „to się musi sprzedać”, „tak nie napiszę, bo co ludzie pomyślą/nie ogarną” – to banały. Wiadomo, że gdzieś trzeba o tym pomyśleć, ale nie pisać pod tę myśl. Skoro ktoś chce nas przeczytać, małych autorów, self-pubów itd., to chce widzieć nas. Pozdrawiam.

    • Tomasz Węcki pisze:

      Dokładnie tak. Najgorsze, co można zrobić to albo wyrzucić całość w naiwnym rozgoryczeniu, albo próbować zmieścić się w cudzej klatce z napisem „tylko to się sprzeda”.

  2. zosia pisze:

    Oj zainspiruję się na pewno 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *