Dlaczego piszesz?

Tomasz Węcki


Cześć, mam na imię Tomek i jestem grafomanem. Od kilkunastu lat udaje mi się połączyć przyjemne z pożytecznym i utrzymuję się przede wszystkim z pisania. Byłem już dziennikarzem, piarowcem, copywriterem, ghostwriterem, dokumentalistą i autorem tekstów do gier komputerowych. Teraz możesz również przeczytać moją pierwszą książkę – „Wtajemniczenie”.

10 komentarzy

  1. Maciej pisze:

    Jestem copywriterem i piszę dla pieniędzy. Nie dorabiam do tego żadnej ideologii, ot praca jak każda inna 🙂

  2. Ja jestem programistą, tworzę programy dla pieniędzy. Ale opowiadania piszę, bo sprawia mi to autentyczną przyjemność.

  3. Beata pisze:

    Bardzo dziekuje za ten post. Ja tez od dziecka wiedzialam, ze chce pisac. Ksiazki uratowaly mi dziecinstwo, pewnie dlatego. Z wdziecznosci i swiadomosci mocy, ktorej czescia chcialam byc, ktora chcialam dzielic. Tak, zmniejszyc przepasc pomiedzy mna i swiatem… dlatego…

  4. Knight Martius pisze:

    Piszę, bo lubię to robić. Mogę podać jeszcze masę innych powodów, dla których się tym zajmuję (i też będą one prawdziwe), ale w porównaniu z tym jednym są one drugorzędne.

    A chęć do pisania wzięła się u mnie stąd, że już za młodu poznawałem różne opowieści (niekoniecznie książkowe ;)) i też zapragnąłem opowiadać własne historie. Wydawało mi się, że najłatwiejszą formą ku temu będzie pisanie, bo nie muszę nic rysować ani animować. Na swoją obronę powiem, że gdy doszedłem do takiego wniosku, miałem mniej niż 10 lat.

  5. Anna Stranc pisze:

    Zaczęłam pisać jako dziecko po przeczytaniu książki, która mnie zachwyciła. Też chciałam napisać coś ładnego.
    Nie ważne było, czy ktoś to przeczyta. Teraz piszę, bo lubię, bo to fajne zajęcie.

  6. Mularski pisze:

    Ciekawy artykuł miałem podobnie odludek dziecko które uratowaly tomy książek 🙂 jestem po debiucie 1książki ,,lustro weneckie,, w 2018 wyjdzie druga powieść,,literatus,, …zauważyłem że dla niektórych znajomych czy obcych napisanie książki oznacza kogoś inteligentnego nic bardziej błędnego dalej robie gupoty jedna za drugą ….moja motywacją jest spełnienie marzeń jako dziecko też chciałem tworzyć powieści które przeniosą czytelnika gdzieś daleko pozwolą zapomnieć o dniu codziennym …czy mi się to udaje cóż powiem nie skromnie że z każdą powieścią jestem coraz lepszy i dużo się ucze …to bardziej pasja ,hobby a sława? Przeczytałem tony książek i sądzę że nie rozpoznalbym ani jednego pisarza na ulicy ….to nie aktorzy itd …pozdrawiam lukasz mularski http://www.lukaszmularski.pl

  7. Alicja pisze:

    Pisanie wciąga prawie tak samo, jak czytanie. Historie same się zmyślają w głiwie i piszą się. To jest przyjemne. Jasne, czsami jest trudne i ma się ochotę defenestrować komputer 😉 Ale generalnie, to jest po prostu frajda 🙂

  8. Dorota pisze:

    Wpis działający jak prysznic albo kubeł zimnej wody. Od pewnego czasu mam totalny blok pisarski. Myślałam, że to przez dużo zadań w realnym i po prostu „nie mam czasu”. Typowa wymówka. A tak naprawdę zabrakło tej iskry, tego co sprawiło, że po raz pierwszy chwyciłam za długopis (od zawsze piszę na papierze). Dzięki wielkie, aż sama zajrzałam do moich starych opowiadań i znów znalazłam siłę do pisania. Bo to prawda, że czasem piszesz bo ci to potrzebne do równowagi. Sama to wybrałam i to mój fundament 🙂

  9. Maja pisze:

    Ja piszę, ponieważ kocham tworzyć. Moim marzeniem jest stworzyć książkę synkretyczną. We współczesnej literaturze roi się od kryminałów, książek obyczajowych z pięknymi różowymi okładkami i literatury fantastycznej. Chciałabym je wszystkie połączyć, stworzyć coś ponad granicę gatunku. To bardzo ciężka praca, ale jednocześnie moja pasja i marzenie. Długo zastanawiałam się ,, dla kogo pisze?” Po tym artykule.. przyznałam przed sobą, że robię to dla siebie. Jest to dla mnie pewnego rodzaju cel i misja.

  10. Justyna pisze:

    Tomku, a jakie miałbyś rady dla kogoś, kto chce zacząć wydawać swoje pierwsze opowiadania? Kiedyś było pełno czasopism, od których można się było chociaż poodbijać, teraz mamy głównie magazyny internetowe i – może przesadzam – ale jakoś nie chce mi się ich docenić.
    Może się mylę.
    Mógłbyś podrzucić jakieś porady dla amatorów, czy to w formie komentarza czy posta?
    Dzięki Ci!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *