Pomnik z paździerza – narracja w „Koronie królów”

Tomasz Węcki


Cześć, mam na imię Tomek i jestem grafomanem. Od kilkunastu lat udaje mi się połączyć przyjemne z pożytecznym i utrzymuję się przede wszystkim z pisania. Byłem już dziennikarzem, piarowcem, copywriterem, ghostwriterem, dokumentalistą i autorem tekstów do gier komputerowych. Teraz możesz również przeczytać moją pierwszą książkę – „Wtajemniczenie”.

16 komentarzy

  1. Jarek napisał(a):

    Jaki kraj, taka Gra o Tron;)

  2. Patryk Sygidus napisał(a):

    Szkoda, że bez omówienia (moim zdaniem) „najlepszej” sceny całego serialu, czyli Wielkiego Turnieju Rycerskiego, w którym do walki stajOM, ale cóż… w końcu to dopiero drugi odcinek. A wracając do pierwszego i naszej kochanej Aldony muszę przyznać, że wątek poprowadzony bardzo tajemniczo. Przecież lubimy niejasne sytuacje, nagłe zwroty akcji, ukryte motywy, których nie widać. Ekspresja twarzy tej postaci była na tyle niezwykła, że aż nie mogłem połapać się w jej emocjach. Dzięki temu seria nabrała kilku elementów kryminału, gdzie to raz za razem zastanawiamy się, o co w tym tak naprawdę chodzi oraz kto zawinił?!

  3. TomTom napisał(a):

    Ja myślę, że serial jest taki, jaki jest jego docelowy odbiorca. Parę milionów będzie siedzieć i oglądać, bo polskie a w dodatku może niejednemu podleczyć narodowe kompleksy. Pies z tym, że kicz, ważne że polski. Poza tym, Sylwester już dobitnie obnażył gusta większosci widzów TVP. Nie wiem ile toto ma mieć odcinków, ale jeżeli w kolejnych będzie równie szybkie tempo, to dwunasty odcinek skonczy się na Wiktorii Wiedeńskiej! Może o to Kurskiemu chodzi: nie tam Kazimierz Wielki, ale cała historia czasów świetności Rzeczpospolitej Polskiej w pigułce. Ku pokrzepieniu serc.
    Poza tym, świetny przykład jak nie konstruować opowieści ( dla gimnazjalistów). W końcu jest jakiś pożytek z TVP 🙂

    • Grażyna napisał(a):

      Ty naprawdę myślisz że widzowie TVP różnią się od tych co oglądają TVN? Ten sam szrot… Co do tej telenoweli historycznej to dziwi mnie to zaskoczenie jej poziomem, przecież to po prostu Klan czy inna Pierwsza Miłość tylko w czasach historycznych. Dla mnie dziwne jest jak można nie zauważyć że w dzisiejszych czasach telewizja produkuje gnioty dla totalnych idiotów, ja przestałam oglądać TV prawie w ogóle bo nic już nie trzyma poziomu nawet Discovery czy inne BBC.

  4. Daga napisał(a):

    Sikam ze śmiechu, będę czytać.

  5. Adam napisał(a):

    Absolutnie genialna analiza. Spłakałem się ze śmiechu. Po przeczytaniu postanowiłem nawet zmaltretować się pierwszym odcinkiem. Odpaliłem. Wytrwałem 5 minut. Wolę poczytać kolejne wpisy na ten temat!

  6. chalbarczyk napisał(a):

    No to obejrzane, ogólny obraz mam. Nawet nie muszę zaglądać na VOD.TVP.PL, a tym bardziej oglądać tego odcinka.

  7. marshmallow napisał(a):

    Post nieskończenie razy lepszy od obiektu analizy. Super!

  8. Nicola napisał(a):

    Cześć i czołem,
    przepraszam, że mój komentarz będzie zupełnie nie na temat,
    ale nie mam się do kogo z tym zwrócić.
    Czy zna pan może wydawnictwo Alternatywne?
    Dostałam ostatnio propozycję opublikowania u nich książki, wszystko wygląda
    bardzo ładnie, ale jest to wydawnictwo mi nie znane i jestem ciekawa,
    czy ma Pan coś do powiedzenia na ten temat.
    Przepraszam za zmianę wątku i pozdrawiam 🙂

  9. Olek napisał(a):

    Obejrzałem kilka minut i wyłączyłem, program trzyma poziom stacji 🙂

  10. Mippi napisał(a):

    Może trochę nie na temat ale jako, że to najnowszy artykuł najsensowniejsze wydało mi się napisanie tutaj. Otóż zastanawia mnie problem ekspozycji postaci, szczególnie głównych bohaterów w historiach z narracją pierwszoosobową. Najczęściej wydaję mi się to bardzo nienaturalnie wprowadzane. Czytałam większość artykułów, inne dopiero przejrzałam ale nie zauważyłam poruszania tego tematu. Czy coś pominęłam czy po prostu nie ma takowowego? Jeśli nie ma, to czy możliwe jest, że w przyszłości się pojawi?

  11. B1234 napisał(a):

    Witam,
    Ja nie w kwestii serialu, tylko zamieścić komentarze grafomańskim pytaniem 🙂
    Mianowicie: planuję powieść. Jest pomysł, w miarę zgrabna fabuła, trochę zaskakujących zwrotów akcji. Ale problem polega na tym, że postaci jest może 5 (wszystkich!) a poboczne wątki wcale nie istnieją. Przez to mój gniot wydaje się „niepełny” i naciągany. Mam problem ze wzbogaceniem fabuły w taki sposób i prosił bym o jakąś radę w tej kwestii. Jeśli powstał już wpis na ten temat, będę wdzięczny za link, ponieważ nie udało mi się nic takiego znaleźć.
    Z góry dziekuję za odpowiedź, pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga 🙂

    • Tomasz Węcki napisał(a):

      Liczba postaci o niczym nie świadczy, ale brak wątków pobocznych trochę martwi. 😉 Z drugiej strony – możesz i tak zacząć z tym, co masz, robiąc dygresje w miarę potrzeb. Może też wyklaruje się z tego jakiś spójny wątek poboczny (nie musi, i to też będzie OK). Powieść to taka forma, która błyszczy w szczegółach. Nie musisz każdej strony wypełniać akcją, która popycha główny wątek do przodu. Kontekst też jest ważny. Rozwój bohaterów jest jeszcze ważniejszy; możesz mieć całe sceny tylko po to.

  12. Yuppie napisał(a):

    @Tomasz Węcki: jesteś tak przesączony polskim jadem antypisowskim, że nawet gdyby Korona Królów biła na głowę Przeminęło z Wiatrem, Ty i tak znalazłbyś same negatywy. Typowe bo polskie. Najlepiej o tym świadczy data postu. Wyrazy braku szacunku dla reprezentanta mainstreamowego hejtu i jednocześnie bez odbioru (jako, że nie będę tu wchodził).

    • Zanzan napisał(a):

      Niby o czym świadczy data postu? O tym, że był na świeżo? Widać, że serial na twoim poziomie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *