Dlaczego nigdy nie będziesz pisarzem?

Tomasz Węcki


Cześć, mam na imię Tomek i jestem grafomanem. Od kilkunastu lat udaje mi się połączyć przyjemne z pożytecznym i utrzymuję się przede wszystkim z pisania. Byłem już dziennikarzem, piarowcem, copywriterem, ghostwriterem, dokumentalistą i autorem tekstów do gier komputerowych. Teraz możesz również przeczytać moją pierwszą książkę – „Wtajemniczenie”.

13 komentarzy

  1. Riboq napisał(a):

    O… dziękuję Ci. Bardzo. Wszyscy powinni sobie ten tekst wziąć do serca 🙂

  2. Waldi napisał(a):

    Teraz można być znikąd i być w czymś specjalistą – bez pośredniczenia jakiejkolwiek uczelni w tym sukcesie i tak samo można być pisarzem, który jest znikąd ale jego czytelnicy potwierdzają, że jest kimś.

  3. Ari napisał(a):

    Z każdym postem coraz bardziej zakochuję się w tym blogu, chociaż czytuję go już od ponad dwóch lat. Czasem naprawdę boję się kliknąć w link do posta, bo gdzieś tam kręci mi się myśl, że przeczytam, iż pisanie nie jest dla mnie. Nie, żeby mnie to zniechęciło ( na to już stanowczo za późno ), ale na pewno dałoby mi do myślenia. Jednak już po raz kolejny dostałam tylko dodatkową porcję weny i gdyby nie obowiązki szkolne, pewnie po przyssaniu się do laptopa, nie oderwałabym się aż do rana. I to też tylko że względu na szkołę.

    Drodzy Autorzy Spisku, odwalacie naprawdę kawał dobrej roboty, choć o tym pewnie już nieraz Wam ktoś powiedział i nieraz powie.

  4. Alicja napisał(a):

    Ja gdzies przeczytalam, ze pisarzem jest ten, kto napisal chocby jedna ksiazke. I osobiscie podoba mi sie taka teoria :)A jezeli chodzi o blog ? Nie ze wszystkim sie tu zgadzam, ale mimo to – dobrze ze jest.

  5. Emimonika napisał(a):

    Piękny tekst! Jakże motywujący! Uzmysłowił mi… że jestem pisarką😱😍 dziękuję! A teraz biegnę pisać dalszy ciąg mojej opowieści

  6. Jack Burlay napisał(a):

    Przewrotny tekst, śmiem zauważyć. Dla jednych woda na młyn, dla innych kubeł zimnej wody czy jak kto woli – kop w cztery litery. Zmusza do myślenia o sobie i swej „twórczości” (jakakolwiek by ona była). I chyba o to chodzi.

  7. n napisał(a):

    Kolejny piękny reality check Tomka. Nawet pomimo, że już nie zajmuję się pisaniem prozy, dobrze jest przeczytać taki artykuł raz na jakiś czas; nietrudno jest od jednego fachu zarysować analogię do innego.

  8. Lukasz 79 napisał(a):

    Artykuł świetny !! :-)jestem tu od niedawna…pierwsza książka ,,lustro weneckie,, leży w ksiegarniach kończę drugą…pomysłów na kolejne mnóstwo, u mnie raczej brak czasu mnie ogranicza ..czy już czuje się mistrzem pióra?? Nie na pewno nie ,codzienne się uczę czegoś nowego ,to świetna przygoda …od dziecka kocham literature i sprawia mi ogromną radość że jestem cokolwiek w stanie sensownego sam skręcić 🙂 jeszcze nie ale kiedyś będę palić tą ,,fajeczke, , pozdrawiam redakcje i spiskowcow ….www.lukaszmularski.pl

  9. Sylwia napisał(a):

    „Nikt nie jest aż tak do bani.”

    Nie zgodziłabym się , przynajmniej nie w kwestii pisania 😀 Tak jak istnieją „specjaliści” budowlani, co knocą do tego stopnia, że potrafią położyć dachówki odwrotną stroną, tak istnieją aspirujący pisarze, którzy nawet jednego poprawnego zdania nie potrafią sklecić. Na naprawdę różne straszne rzeczy można trafić w internetach xD

    Pozdrawiam.

  10. Tomasz Węcki napisał(a):

    Powiem nawet więcej: 80% tego, co uchodzi w Polsce za literaturę, powinno leżeć w mięsnym między salcesonem a kaszanką.

    Ale czy to znaczy, że wszyscy ci autorzy są do skreślenia? No nie bardzo. Może do skreślenia jest E L James, bo po światowych sukcesach nie ma motywacji, żeby pisać lepiej. Może do skreślenia będzie ktoś, kogo środowisko zdążyło okadzić i postawić na (niezbyt wysokim) piedestale. Wszyscy inni, którzy nie mieli fuksa i nie odnieśli sukcesu POMIMO braku umiejętności – wszyscy oni są do odratowania. Jeśli tylko ciągle chcą się rozwijać.

  11. Olek napisał(a):

    Bardzo motywujący tekst, napędza do pracy, dzięki!

  12. Julka napisał(a):

    Kolejny genialny tekst. Niektóre fragmenty zapamiętam na długo. Zebrałam też kilka z pozostałych tekstów. Niektóre słowa wydają się jednocześnie proste i napisane pod wpływem chwili jak i złożone oraz bardzo dobrze przemyślane. Wiele twoich tekstów inspiruje mnie i ten również w niektórych momentach. Piszę książkę, dlatego tu jestem. Mam nadzieję, że nadejdzie ta chwila, kiedy skończę ją pisać i umieszczę przed rozpoczęciem opowieści cytat z jakiegoś twojego tekstów. Byłoby miło gdyby się udało. ☺

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *