Pisanie według Ueland. Jeśli chcesz pisać #2

2 komentarze

  1. Magda Wilk napisał(a):

    Jeśli chodzi o teksty inspirowane życiem, to według mnie istotą rzeczy jest odpowiednie dobranie wycinków tego życia. Pokazać to, co ma bezpośredni związek z bohaterem, albo ma na niego wpływ, oddzielic od tego, co jest przeżyciem autora. Autor nie jest jednoznaczy z bohaterem, chyba, że pisze swoja biografię, więc nie zawsze dokładne opisywanie własnych doświadczeń, czy konkretnych scen z własnego życia, pasuje do bohatera. Pisanie, to takie trochę kłamanie… Chociaż nie, to bardziej tworzenie kolażu z rzeczy, które sie usłyszało, zobaczyło, czy doświadczyło. Układanie tych fragmentów w zupełnie nową historię, która nigdy sie nie wydarzyła. Ale, żeby była ciekawa, musi być esensją, odparowaną z codzienności, monotonii, niedbałości i chaosu, który rządzi naszym życiem. Fabuła musi byc dokładnie zaplanowana, co z czego wynika, ciąg konsekwencji, których w normalnym życiu nie ma, albo nie jest to tak jednoznaczne i poukładane, jak w książce. Dlatego opisywanie dokładnie własnych doświadczeń, wraz z tym całym elementem chaosu, przypomina sprawozdanie z konkretnego wydarzenia, a nie część wykoncypowanej fabuły 😉 Pozdrawiam, Angie. Bardzo fajna recenzja 🙂

  2. Aga. napisał(a):

    Wiara w siebie to fundament na którym można zbudować coś, co przetrwa krytykę, zawiść, hejt, fałszywych przyjaciół i chwilę zwątpienia. To jedyny słuszny kierunek, gdy celem jest sukces. Czyli, zgadzam się z autorką tekstu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *