Pięć sposobów na przetrwanie końca świata po literackiej porażce

6 komentarzy

  1. Hanna Greń napisał(a):

    Jak na „przemądrzałego życiowo gówniarza” produkujesz zdecydowanie za mądre teksty 😛
    Porażka boli, tak jak boli krytyka. Otrzymawszy dziewięć dobrych recenzji swojego dzieła i tak najwięcej myśli poświęcisz tej dziesiątej, w której twój tekst zjechano w te i nazad.
    Po otrzymaniu od wydawcy maila z odmową łapię za siekierę i wyżywam się na drewnie. Nie napiszę, co sobie wtedy wyobrażam! Po rozładowaniu emocji czytam jeszcze raz, usiłując znaleźć w nim coś pozytywnego. Czasem się udaje.
    Ostatnio dostałam coś takiego: „Pani powieść jest świetna, niestety niedokładnie wpasowuje się w nasz profil”. Po drugim czytaniu zatrzymałam się na pierwszej części zdania i przy niej pozostałam. 😀 Potem zajęłam się haftem i od razu humor się polepszył.

  2. Maciej napisał(a):

    Myślę, że wystarczy zacząć traktować swoje pisanie jako ekscentryczne hobby, czy jakąś zupełną fanaberię – i problem zniknie 🙂
    A przynajmniej krytyka będzie mniej bolała.

  3. Buka43 napisał(a):

    Wspaniały tekst. Dziękuję za motywację 🙂

  4. maja napisał(a):

    No i ponoć tak to już Umysł ma w zwyczaju – że skupia się na braku, braki bardzo wyraźnie zauważa.

    Mnie w takich sytuacjach pomaga świadomość, tego – o czym nauczają chociażby przywódcy duchowi – że nie jesteśmy ani Ciałem ani Umysłem, lecz one są narzędziami, które posiadamy 🙂 My mamy władze nad myślami 🙂 A jesteśmy – jak to pięknie określają niektórzy – Czystą Świadomością 🙂

    PS Wpis naprawdę baaardzo miło się czytało! Pomimo obranego tematu, pozytywna Energia bije z niego na wskroś!

  5. Astralny napisał(a):

    A ja powiem, że ostatnio również brałem udział w konkursie. Tekst jaki napisałem, według mnie wypadł dobrze. A dość dobrze potrafię ocenić, czy powinienem się wstydzić tego co napisałem, czy nie.
    Jednak, to co mnie zdziwiło, to, że konkurs wygrała pani, która już zadebiutowała w innym konkursie. Tak się zastanawiam, czy tym razem wygrała, że względu na dobry tekst, czy już nazwisko?
    Nie chodzi mi o to, że powinienem JA zająć główne miejsce, ale np. osoba nieznana. Mam nadzieje, że rozumiecie mój dylemat, który w sumie zaznaczyłem powyżej.
    Pozdrawiam! :]

    • Angela Kudenko napisał(a):

      Astralny, niestety większość konkursów podejmuje się kodowania tekstów. Dzięki tej metodzie właśnie jury nie ocenia opowiadań w sposób subiektywny. Przykro mi, ale najprawdopodobniej tekst rywalki był po prostu lepszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *