6 sposobów na tematy sporne i drażliwe

Tomasz Węcki


Cześć, mam na imię Tomek i jestem grafomanem. Od kilkunastu lat udaje mi się połączyć przyjemne z pożytecznym i utrzymuję się przede wszystkim z pisania. Byłem już dziennikarzem, piarowcem, copywriterem, ghostwriterem, dokumentalistą i autorem tekstów do gier komputerowych. Teraz możesz również przeczytać moją pierwszą książkę – „Wtajemniczenie”.

13 komentarzy

  1. Kiszczak napisał(a):

    Strasznie głupie i miękkie, takie mizganie z tematem. Widać nie było pomysłu na mądrzejszy wpis.

  2. Janusz napisał(a):

    Mi także wpis się niezbyt podobał, ale temat też jest niełatwy.

  3. nienormalny napisał(a):

    A tak z zupełnie innej beczki: jak tam prace nad minipowieścią zapowiadaną na marzec?
    Nie żebym naciskał, poślizg normalna rzecz – moje pytanie proszę traktować jako sygnał, że jestem ciekawy efektu i oczekuję 🙂

    • Tomasz Węcki napisał(a):

      W tej chwili trwa beta-czytanie. Mam nadzieję, że uwiniemy się z tym szybko i będzie można książkę wypuścić na świat już z końcem kwietnia. Mówię „mam nadzieję”, bo dotychczasowe tempo uczy pokory – i prawdopodobnie z końcem kwietnia to dobiero będę wiedzieć, na czym stoję. 😉

  4. Maud napisał(a):

    Od czasu do czasu zaglądam na tę stronę i rzeczywiście tekst jest słaby. Przede wszystkim powierzchowny, nic z niego nie wynika. Konstruklcja, jak zwykle u Pana, dobra, ale temat nieciekawy, nic nie wnoszący. Panie Tomku, przyzwyczaił Pan nas, stałych czytelników, do nieco wyższego poziomu, trafnych uwag, nieoczywistych konkluzji. Tu tego brak.. Jak widać dość nawet sprawnym grafomanom zdarzają się niezbyt lotne teksty.
    Pozdrawiam

    • Tomasz Węcki napisał(a):

      Chyba po pierwszym komentarzu powstało wrażenie, że jakoś opieram się krytyce – podczas gdy opieram się tylko krytyce jednego kolegi, o którym wiem, że chce mi dopiec.

      Natomiast czy temat ciekawy – nie wiem, i nie mnie oceniać. Wydaje mi się, że warto o tym wszystkim przypomnieć akurat teraz. Ot choćby: dochodzą mnie słuchy, że ten i ów chce stworzyć dzieło wymierzone w polską prześność albo w „dobrą zmianę”, albo w co jeszcze innego, co go ostatnio wkurzyło. Pod wpływem wkurwu łatwo zapomnieć o pewnych rzeczach, pójść we wrzaskliwe argumenty, a przecież nie o to chodzi w literaturze.

  5. Słowotórca napisał(a):

    A ja uważam, że marudzicie. Trzeba wyciągać naukę ze wszystkiego, chociaż ten tekst nie jest tak wspaniały jak niektóre pana wpisy. Jednak nigdy nie można pisać perfekcyjnie, ale z tego wpisu też wyciągnąłem naukę. Trzeba też zrozumieć to, że ma pan życie prywatne i nie może całkowicie skupić się na tekstach.
    Pozdrawiam
    PS.
    Dzięki pana wpisom i tak znacznie poprawiłem swój styl za co serdecznie dziękuję!

  6. Maja:) napisał(a):

    Jak dla mnie wpis był bardzo dobry. Łatwo ludziom przychodzi krytyka… W literaturze są tematy ważne(ciekawe) i ważniejsze(ciekawsze). Nieraz ,,banalne” rady są trudniejsze do wcielenia w życie niż te ,, mądrościowe”. Mam wrażenie, że osoby, które z taką pasją krytykują, próbują wzmocnić tym samym swoje poczucie wartości, gdy moim zdaniem ich doświadczenie w najmniejszym stopniu nie dorównuje autorowi bloga Tomaszowi Węckiemu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *