26 historii o miłości (część pierwsza)

Tomasz Węcki


Cześć, mam na imię Tomek i jestem grafomanem. Od kilkunastu lat udaje mi się połączyć przyjemne z pożytecznym i utrzymuję się przede wszystkim z pisania. Byłem już dziennikarzem, piarowcem, copywriterem, ghostwriterem, dokumentalistą i autorem tekstów do gier komputerowych. Teraz możesz również przeczytać moją pierwszą książkę – „Wtajemniczenie”.

3 komentarze

  1. Kajetan Kass napisał(a):

    Komentarz do SP

    Miłość niejedno ma imię. U Ciebie ma ich aż dwadzieścia sześć. To daje artystom dużo możliwości. Pisarzom zwłaszcza. Czasami jednak już samo pragnienie miłości (albo jej fantazmat) może wystarczyć, aby porywająco o niej pisać. Czytałem kiedyś, że siostry Bronte nigdy nie zaznały namiętnej miłości, a jednak potrafiły tak o niej pisać, jakby poznały temat z wszystkich możliwych stron (np. z dwudziestu sześciu). „Wichrowe wzgórza” to dobry przykład na miłość jako teatr, wojna i może trochę science fiction. Kto nie przeczytał, polecam 😀

  2. Gosia napisał(a):

    Szkoda, że nigdy nie powstały kolejne części tej serii 🙁

  3. Paulina.iki napisał(a):

    Vay, vay, vay (j.tur.) Niesamowity post, zmieni coś w moim życiu, w tym moje nastawienie do pisania. Nie da sie przejsc obojetnie wobec tego posta, jest poruszajacy. Nieźle, dzieki za ten posciar.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *