Konkursy literackie na jesień!

Tomasz Węcki


Cześć, mam na imię Tomek i jestem grafomanem. Od kilkunastu lat udaje mi się połączyć przyjemne z pożytecznym i utrzymuję się przede wszystkim z pisania. Byłem już dziennikarzem, piarowcem, copywriterem, ghostwriterem, dokumentalistą i autorem tekstów do gier komputerowych. Teraz możesz również przeczytać moją pierwszą książkę – „Wtajemniczenie”.

20 komentarzy

  1. Knight Martius pisze:

    Ja już wcześniej wiedziałem o „Świetlnym Piórze”, ale prawdopodobnie nie wezmę udziału w żadnym z tych konkursów. Na tę chwilę bowiem nie mam pomysłu, który mógłbym przekuć w opowiadanie, a nie zamierzam pisać na siłę, ew. na kolanie (już kilka razy tak zrobiłem i w żadnym przypadku nie skończyło się to dobrze). Mimo to życzę powodzenia wszystkim, którzy chcą spróbować sił. 🙂

    Zmiany techniczne IMO jak najbardziej w porządku. O forum się nie wypowiem, bo konta tam nie zakładałem (…jeszcze? :D).

  2. Riboq pisze:

    Ten post uświadomił mi prywatną prawdę objawioną: nie powinno mnie interesować jakie tematy będą miały te konkursy. Powinnam pisać wszystko co mi się urodzi w głowie, by potem mieć zaplecze. Bądź zdecydować się na przeróbkę gotowego pomysłu. Nie mając nic – nigdy nie wyślę niczego. O.
    I teraz nic nie wyślę (znów!), ale dzięki za te prawdy objawione :).

    A czcionka cacy :). Avatary zaraz na forum sprawdzę :).

    • Tomasz Węcki pisze:

      No, to jest całkiem sensowny pomysł. 🙂 Jako ktoś, kto ma więcej pomysłów niż czasu na ich realizację, muszę Cię jednak przestrzec, że rzeczy porzucane na zbyt długo przestają dojrzewać, a zaczynają gnić. Więc są limity. Ale jeśli rzeczywiście masz ten problem, żeby pociągnąć jedną rzecz naraz, systematycznie… Pisanie kilku rzeczy naraz, przeskakiwanie między nimi, zmuszanie się do powrotów po jakimś czasie – to brzmi jak dobre rozwiązanie.

      A co do konkursów… Cóż, nie zdążysz na jeden, zawsze będzie następny. 😉

  3. lusty redhead pisze:

    Wszystko wygląda pięknie, Mam na myśli bloga 🙂 Co do konkursów, mimo, że nie mam żadnego „gotowca”, stanę w szranki. Miesiąc to sporo czasu. Zwłaszcza, kiedy się pracuje w domu, a ja mam tę możliwość. „Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana”. O matko, przepraszam, zasłyszane z internetu :p, wymsknęło się. Pozdrawiam wszystkich 🙂

  4. Blue Melody pisze:

    Chciałabym się spytać: czy na ten pierwszy konkurs fantasy można wysyłać rozdziały czy muszą to być koniecznie opowiadania? A i czy może to być coś z gatunku low-fantasy, czyli że pomieszany świat rzeczywisty ze światem wymyślonym?

    • Tomasz Węcki pisze:

      Zwiększysz swoje szanse, jeśli to jednak będą opowiadania, zamknięta całość, a nie rozdziały. Inna sprawa, że być może uda Ci się przerobić rozdział na opowiadanie – więc może tą drogą…

      A low-fantasy? Pytanie raczej do organizatorów, ale bardzo – BARDZO – bym się zdziwił, gdyby dyskryminowano tę formę.

  5. Co ja myślę o tych konkursikach? Kolejna szansa na zaistnienie i sprawdzenie się jako pisarz. Wysłałem już dramat z wcześniejszego konkursu na małą formę dramatyczną, a w tym tygodniu wysyłam (całe szczęście, że można mailem) opowiadanie na Poznańską Paralaksę.

    Poznań zły raczej odpada. Ledwo poradziłem sobie z infrastrukturą na Paralaksie poznańskiej, a kryminał wymaga już bardzo wielu szczegółów niestety.

    IV Ogólnopolski Konkurs na Opowiadanie Fantasy im. Krystyny Kwiatkowskiej brzmi bardzo ciekawie, ale w związku z Chimerą (30 października) poważnie zastanowię się nad wystartowaniem. Tematyka barrrrdzo mnie kusi niestety. Co prawda forma lekka i krótka, ale wolę napisać jedno dobre, niż dwa miałkie opowiadania.

    V Ogólnopolski Konkurs Literacki „Świetlne pióro” też ma bardzo krótki termin i choć tematyka kusi, to chimera wydaje się większym priorytetem. Zobaczę jak mi będzie szło pisanie tego pierwszego. Jak się wyrobię to wtedy pomyślę, ale biorąc pod uwagę termin i ubogie nagrody nie napalam się szczególnie.

    Konkurs na bajkę dla dzieci „Liberum Arbitrium” to dla mnie mus absolutny. Umiem pisać bajki a i termin jest bardzo przystępny. Pomimo, że wydaje się być konkursem najmniejszym z czterech powyższych, to zapowiada się, że to właśnie w nim wezmę udział.

    Ode mnie to tyle 🙂

  6. Tashiya pisze:

    Nie znalazłam informacji na temat wieku uczestników. Pytam więc – trzeba być pełnoletnim, aby wziąć udział?

    • Tomasz Węcki pisze:

      OK, generalnie jest tak, że jeśli była o wymaganiach wiekowych wzmianka w regulaminie, wspomniałem o nich w opisie. Czyli – jeden konkurs wymaga od uczestników wieku powyżej 18 lat, a inny powyżej 16. Dwa pozostałe nie mają takich obostrzeń, a przynajmniej ja się ich nie mogłem doszukać. Innymi słowy: wszystko jest w tekście. 😉

  7. Agn pisze:

    Do końca nadsyłania tekstów do osławionej już Chimery zostało niewiele czasu, ale bajki do „Liberum Arbitrium” brzmią również kusząco. Chęci na wszystko są, tylko czasu brak.

  8. Czarownica Wrażeń pisze:

    Czcionka super! 🙂 Co do konkursów, to kiedyś sobie obiecałam, że już nigdy nie wezmę udziału [we wszystkich przepadałam], ale nie wiem czy nie złamię tej przysięgi… 🙂 Kusi mnie owa bajka dla dzieci. Tylko się boję, czy przy moim pisarskim galopie, wystarczy mi te 5 stron A4 🙂 🙂 🙂

  9. Agn nie masz czasu? Wiele osób mówi, że nie ma czasu na pisanie/czytanie. Zakładając że masz masę obowiązków, pracujesz 12 godzin dziennie i masz trójkę dzieci na utrzymaniu, nadal masz wolny czas. To czas w trakcie którego oglądasz telewizję, przeglądasz internet lub śpisz. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie. Wolę wydać książkę, czy być wyspanym? 🙂

  10. Matsurika pisze:

    Szkoda że wszystkie te konkursy (i w ogóle konkursy literackie) mają takie słabe progi. Nie wiem, może to tylko mój problem ale jak opowiadanie chcą na maksymalnie 40 000 znaków ze spacjami to już mi jest trudno jakoś się w tym zmieścić a jedyne dłuższe rzeczy to przyjmują na konkursach na książkę autorską i to jest 500 000 znaków. Między tymi dwiema liczbami jest ogromna czarna dziura >.<

    • Tomasz Węcki pisze:

      40 tysięcy znaków to dość standardowy próg dla opowiadania. 🙂 To jest po prostu taka forma, ma być krótka i zwarta.

      • Matsurika pisze:

        Ja to, w pewnym stopniu, rozumiem. Jednak naprawdę trudne jest ukazanie historii i świata przedstawionego w takim małym progu, teraz nawet mam takie opowiadanie i je piszę i NAPRAWDĘ próbuję się streszczać ale czuję że całe opowiadanie na tym niemiłosiernie cierpi – wszystko prosi o dodatkowe rozwinięcie. Chyba widocznie będę musiała celować w konkursy na książkę autorską aczkolwiek 500000 znaków to jednak już dużo. Jak żyć?

    • Knight Martius pisze:

      Kiedy „Nowa Fantastyka” z okazji 30-lecia istnienia zrobiła konkurs na opowiadanie, limit wynosił 60 tys. znaków. Zdaje się jednak, że był to wyjątek potwierdzający regułę.
      Mnie po prawdzie też to trochę drażni, ale nie można zapominać, że organizatorzy i tak biorą na klatę bardzo dużo. Myślę, że to dlatego dają takie limity – sami chcą się ze sprawdzaniem w miarę wyrobić, a jednak im dłuższe teksty, tym więcej czasu trzeba im poświęcić.

  11. Scathach pisze:

    Zmiany techniczne jak najbardziej w porządku, spodobała mi się zwłaszcza funkcja dodania avatara i dodatek „ostatnio na forum” 😀

    Co do konkursów… Panie Tomku, robi mi pan konkurencję 😉 Tekst na Świetlne Pióro już się tworzy i chyba ma się dobrze, ciekawe, jak z limitem. Dowiedziałam się o nim z portalu Nowej Fantastyki jakoś tak pod koniec sierpnia… Kusi mnie konkurs im. Krystyny Kwiatkowskiej (bo fantasy), ale obawiam się, że mogę nie zdążyć – chciałabym też wysłać coś do ogłaszanego na facebooku „Coś na Progu”. Chyba, że wpadnie mi pomysł na jakiegoś szybko piszącego się króciaka, wtedy bardzo chętnie. Na bajkach ani Poznaniu (a tym bardziej złym Poznaniu) zbytnio się nie znam, więc raczej nie wystartuję.

    Pozdrawiam,
    ~ Scatty.

  12. RJR pisze:

    Jestem chyba odwrotnoscia wszystkich, chociaz normalnym gosciem, z rodzina, praca, domem.
    Jednak inaczej niz inni, pisze mi sie szybkko i jednego ranka jestem w stanie napisac bajke, albo nawet opowiadanie, ktore byly publikowane i bardzo sie podobaly czytelnikom. Ale znowu odwrotnie od innych zamiast chwaly albo jakiegos tam uznania, stalem sie wrogiem dla miejscowej konkurencji w miasteczku i okolicy. Nie tylko wstrzymano moje publikacje ale zaczeto nawet plagiatowac/ slynna miejscowa plagiatorka, lowczyni nagrod, wlasciciel drukarni i burmistry ktory to firmuje/. Nawet jak zdobylem nagrode w konkursie krajowym o statusie europejskim, nawet nie chcieli o tym wspomniec w tamtejszej prasie. Stalem sie zakazanym pisarzem w moim ukochanym, rodzinnym miasteczku, dzieki tym ktorzy na moich opowiadaniach dorwali sie do wladzy/ dzieki gazecie, w ktorej moje opowiadania i bajki byly bardzo popularne/. To jest jakby odbicie naszej teraz zagubionej uczciwosci w narodzie, dlatego nie mozemy moze do niczego dojsc.Wierze w Polske mimo wszystko, i wiem ze jeszcze sa ludzie z honorem, ktorych mozgi nie zostaly wymyte przey zaborcow w ostatnich dwoch wiekach.Zaczalem wysylac po konkursach, bo do publikacji trzeba miec znajomosci, a juz ciezko obronic sie przed zlodziejami slowa.Pozdrawiam was, Patriota polski, Chociaz z daleka.

  13. Phoe pisze:

    Choć nie miałam zamiaru, wzięłam udział, odkurzając tekst sprzed 10 lat. Inaczej nie dałabym rady się wyrobić. Mam sporo takich niedokończonych cosiów, które czekają na odpowiedni moment. Dobrze więc wszystko chomikować, bo nigdy nie wiadomo, kiedy się przyda, Pomysł nie zgnije, panie Tomaszu, co najwyżej minie ochota na jego zrealizowanie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *