Paradoks kłamcy

Tomasz Węcki


Cześć, mam na imię Tomek i jestem grafomanem. Od kilkunastu lat udaje mi się połączyć przyjemne z pożytecznym i utrzymuję się przede wszystkim z pisania. Byłem już dziennikarzem, piarowcem, copywriterem, ghostwriterem, dokumentalistą i autorem tekstów do gier komputerowych. Teraz możesz również przeczytać moją pierwszą książkę – „Wtajemniczenie”.

6 komentarzy

  1. Ingree napisał(a):

    Słodko-gorzka prawda. Cudownie wiedzieć, że coś napisanego przez nas zachwyca innych, to dodaje skrzydeł. Jednocześnie powinno uczyć trochę pokory, bo to w końcu nie my jesteśmy ważni dla czytelnika.

  2. izuzu napisał(a):

    Nie żebym się czepiałą ale to Stephen King 😉 no chyba że to zamierzona pomyłka to zwracam honor ;P

    • Tomasz Węcki napisał(a):

      Mało która pomyłka jest zamierzona. 😉 Poprawiłem imię pisarza. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że widziałem już pisownię „Steven King” w dosyć oficjalnych okolicznościach, ale fakt faktem, że właściwa forma to „Stephen”.

  3. Beata Ch. napisał(a):

    No patrz, mogłam więcej poczytać zanim napisałam komentarz pod „Po pierwsze – nie pierdol”. Bardzo wchodzę w rezonans z powyższym tekstem.

    Co do Stephena, różnica jest mniej więcej taka, jak między polskim Stefanem a Szczepanem. Nie pamiętam tylko, który jest który po angielsku.

    • Adam napisał(a):

      Strzelałbym, że Stefan bo Szczepan to bardziej polskie słowo (polskie SZ i CZ). A Stefan to chyba od Stephana?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *