Wszyscy jesteśmy zwierzętami

Tomasz Węcki


Cześć, mam na imię Tomek i jestem grafomanem. Od kilkunastu lat udaje mi się połączyć przyjemne z pożytecznym i utrzymuję się przede wszystkim z pisania. Byłem już dziennikarzem, piarowcem, copywriterem, ghostwriterem, dokumentalistą i autorem tekstów do gier komputerowych. Teraz możesz również przeczytać moją pierwszą książkę – „Wtajemniczenie”.

4 komentarze

  1. Ingree napisał(a):

    Trafiłeś w samo sedno. Bardziej mi żal odtrącanego, smutnego autobusu niż mdlejących na przystanku dzieci, choć to przeczy wszelkiej logice. Do końca miałam nadzieję, że ktoś wpadnie na pomysł naprawy pojazdu 😉

  2. Phoe napisał(a):

    Po obejrzeniu tego spotu stwierdzam, że realizatorzy to idioci. Naprawdę. Jeśli to poważna firma, to powinni na milę rozpoznać, jaki będzie odbiór. Tę ich całą koncepcję można było zrealizować w zupełnie innych sposób, bo tu – ups! – wyszła im alegoria, że nieprzydatni społeczeństwu powinni być eliminowani. We współczesnym świecie kultu młodości i siły, gdzie coraz częściej tzw. gorsi zostają pozostawieni samym sobie, spot jest wręcz obraźliwy i szkodliwy, bo zdaje się szerzyć dyskryminację.

  3. Wstęga Deszczu napisał(a):

    Jeżeli myśleli, że my to łykniemy to nie mają serca. Nie mają nic.

  4. hoekk napisał(a):

    Przekaz do mas, powinien być prosty. Książka o danej tematyce jest dla danego użytkownika, który będzie wiedział o co w niej chodzi, encyklopedia jest tak napisana aby trudne hasło było zrozumiałem dla każdego kto po nią sięgnie. A ostrzeżenia czy ważny przekaz, który ma trafić do każdego powinien być najprostszy w swojej postaci. To tak jakby znak ostrzegawczy na drodze mający ocalić Ci życie był jakąś metaforą i teraz kierowco, jak załapiesz o co chodzi to nie wpadniesz do rowu. Dziwne rozumowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *