Po pierwsze, nie pierdol

Tomasz Węcki

Cześć, mam na imię Tomek i jestem grafomanem. Od kilkunastu lat udaje mi się połączyć przyjemne z pożytecznym i utrzymuję się przede wszystkim z pisania. Byłem już dziennikarzem, piarowcem, copywriterem, ghostwriterem, dokumentalistą i autorem tekstów do gier komputerowych. W moim poradniku „Jak napisać powieść?” znajdziesz jeszcze więcej przydatnych porad dla pisarzy.

8 komentarzy

  1. Misha pisze:

    Dopiero niedawno odkryłam tę stronę, ale z każdym przeczytanym tekstem zakochuję się w niej coraz bardziej. Jakby to miejsce w sieci było stworzone właśnie dla mnie. 🙂

  2. Sirrca pisze:

    Kiedyś już to przetestowałam. Skutek być zdumiewający, chociaż wtedy nie znałam tego pierwszego przykazania. Jakie jest drugie?

  3. Patka pisze:

    Niewątpliwie jest to pomocny artykuł. Zarówno dla początkujących jak i tych, co maja już jakieś doświadczenie 🙂

  4. Beata Ch. pisze:

    Ciekawym, dlaczego kłamanie, kręcenie i oszukiwanie jest tak powszechne w historii ludzkości, polecam książkę Richarda Wranghama „Demoniczne samce”, w której przekonująco przedstawiona jest teoria na ten temat.

    Osobiście bardziej przekonuje mnie myśl, że pisarz i czytelnik wchodzą ze sobą w pewien układ. Oboje wiedzą, że wszystko jest zmyślone i nieprawdziwe, a rzekoma autentyczność jest tylko konstruktem ich umysłu, ale pozwalają sobie na to oszustwo, bo chcą w nie uwierzyć na ten krótki czas, kiedy przenoszą się w świat opowieści. Co więcej, muszą utrzymywać tę konwencję, bo rozwianie tej mistyfikacji sprawiłoby, że czar pryśnie i zniknie wszelka radość z czytania. Brzmi to nieco cynicznie, ale pozwala zarówno powstrzymywać cenzorskie zapędy wewnętrznego krytyka, który jest moim utrapieniem od dawna i swego czasu uniemożliwiał pisanie w ogóle, jak i zachowywać dystans do własnych wypocin, kiedy zaczną mi się wydawać zbyt genialne. Ale ogólnie bardzo podoba mi się idea autentyczności i szczerości wobec czytelnika, bo jest tym co pozwala utrzymywać swoje pisarstwo na sensownym poziomie i nie narażać go na czytanie głupot.

    • hoek pisze:

      „Osobiście bardziej przekonuje mnie myśl, że pisarz i czytelnik wchodzą ze sobą w pewien układ. Oboje wiedzą, że wszystko jest zmyślone i nieprawdziwe, a rzekoma autentyczność jest tylko konstruktem ich umysłu, ale pozwalają sobie na to oszustwo, bo chcą w nie uwierzyć na ten krótki czas, kiedy przenoszą się w świat opowieści. ”

      to mi się podoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *